26 stycznia 2011

Grażyna Hołubowicz-Kliza. Zwierzyniec.

Wydane przez
Wydawnictwo Novae Res

Jeśli macie/znacie dzieci lubiące zwierzęta to zapewniam, iż jest to książka idealna dla nich. Jest to bowiem zbiór wierszy o zwierzętach kudłatych, skrzydlatych, pełzających, pływających i fruwających. Niby nic - ale... Po pierwsze wierszy jest dużo, po drugie - w moim odczuciu znacznie ważniejsze - w poezji Grażyny Hołubowicz-Klizy spotkamy zwierzęta jakich na próżno by szukać w innych tomach wierszy. 

Bohaterami sześciowersowych rymowanych wierszyków są, oprócz kotów, psów, lisów, czy kaczek, tak rzadko w literaturze pięknej spotykane zwierzęta, jak tapir, skunks, konik morski, tukan, waran i tym podobne. Zaskakujące, prawda? Zaskakujące i szalenie ciekawe. 

"Na Komodo są warany,
co zajęły skalne ściany.
Te największe tam jaszczury
wygląd mają wręcz ponury.
Grzeją ciało w ciepłym słońcu,
bo to przecież gady w końcu." 
[s.73]

Na plus można Autorce zaliczyć także to, że opisywane przez nią zwierzęta nie są antropomorfizowane; czytające wiersze dzieci mają szansę dzięki lekturze poznać podstawowe zwyczaje związane z życiem poszczególnych zwierząt. W wierszu o flamingach jest informacja, że swój piękny kolor zawdzięczają odpowiedniemu pokarmowi, a gdy czytamy o płaszczce możemy dowiedzieć się, iż jad w ogonie stanowi jej broń.

"Zwierzyniec" to książka sprzyjająca nauce przez zabawę. Można ją czytać w domu, ale nadaje się też do tego, by na jej podstawie zrobić w przedszkolu/szkole widowisko lub konkurs kształcące u dzieci wrażliwość na los zwierząt.

Brak komentarzy: