29 stycznia 2011

Pamela Wells. Złamane serca.


Wydane przez
Wydawnictwo Wilga

Powieść o amerykańskich nastolatkach i ich perypetiach miłosnych jest skierowana do młodych czytelniczek i choć z pewnością zaczytywały się w niej będą osoby znacznie młodsze ode mnie, znalazłam i ja w "Złamanych sercach" coś interesującego.

Sydney, Raven, Alexia, Kelly to szkolne przyjaciółki. Choć łączy je wiele, przez ostatni czas spotykały się znacznie rzadziej niż kiedyś, ponieważ Sydney i Raven większość wolnego czasu spędzały ze swoimi chłopakami, Kelly bywała tam, gdzie podobający się jej Will i tylko Alexia, będąca singielką, zadowalała się życiem bez drugiej połówki. Nagle, kilka tygodni przed walentynkami, psują się relacje między bohaterkami i ich chłopakami, a Kelly przekonuje się, że Will nie traktuje jej w żaden wyjątkowy sposób i nie zasługuje na prezent jaki chciała mu zrobić 14 lutego. Alexia, córka znanych psychologów, zaprasza koleżanki do siebie i proponuje im stworzenie "Kodeksu zerwań", który ureguluje relacje porzuconych dziewczyn i ich byłymi już chłopakami. W kodeksie przyjaciółki notują między innymi nakaz rewelacyjnego wyglądu w obecności byłego, potraktowanie rozstania jako czasu przeznaczonego na własny rozwój i zaspokajanie swoich pragnień i pasji oraz zakaz rozmawiania z byłym dłużej niż kilkanaście sekund;) Przestrzeganie kodeksu wychodzi dziewczynom różnie, ale dzielnie się wspierają i próbują wytrwać w zobowiązaniach podjętych wobec siebie i przyjaciółek.

W pewnym momencie zastanowiło mnie to, jak trudno bohaterkom powieści przychodziło unikanie spotkań z ich byłymi chłopakami. Kolejna myśl przyniosła wyjaśnienie - przecież oni żyją przede wszystkim w szkole. I jak kania dżdżu czekają na weekendy:)  Nie wiem jak wygląda codzienność współczesnej młodzieży, ale ja po szkole miałam mnóstwo wolnego czasu. Także na to, by spotykać się z kim chcę, a nie z tym, kogo znam ze szkoły;)))

To, jak opisane przez Pamelę Wells nastolatki radzą sobie z rozstaniem mogłoby wywoływać wzruszenie ramion gdyby nie fakt, że podobne do ich myśli wątpliwości pojawiają się także w rozważaniach kobiet dorosłych. Może trud dopuszczania do siebie myśli o tym, że coś co trwało kilka lat miałoby nagle wygasnąć, nie ginie po osiągnięciu pełnoletności? A pozostawanie pod urokiem faceta, który traktuje nas jak jedną z wielu koleżanek wiedzie na emocjonalne manowce nie tylko uczennice? Zazdrośni mężczyźni, panowie wyglądający mniej porywająco, ale będący szalenie sympatyczni - to nasza kobieca codzienność niezależna od tego ile mamy lat.

Ciekawa jestem bardzo jak "Złamane serca" odbiorą polskie nastolatki. Mnie, choć jestem sporo starsza od Sydney, Kelly, Alxii, Raven, wyjątkowo realistyczne i bliskie wydawały się ich zawirowania miłosne:) 

7 komentarzy:

kasandra_85 pisze...

Moja młodsza siostra już sobie zamówiła tę książkę w księgarni:). Dobrze wiedzieć, że nie będzie czytałam bezwartościowej lektury a ciekawą i godną polecenia pozycję:) Może i ja się na nią skuszę. Pozdrawiam!

Selene pisze...

Czytałam, nawet na blogu pojawiła się przedpremierowa recenzja. Teraz czekam na kolejne tomy :)

Futbolowa pisze...

Pewnie prędko po tę powieść nie sięgnę, ale bynajmniej nie dlatego, że wydaje się nieinteresująca. Masz rację, że podobne dylematy dotykają zarówno kobiet dorosłych, jak i nastolatek i każda z nas może w tej lekturze znaleźć coś dla siebie :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasandro,
miłej lektury życzę:) Tobie i Siostrze:)

Selene,
idę czytać Twoją recenzję:)O, zapomniałam wspomnieć o rodzicach - dobrze, że Ty napisałaś:)

Futbolowa,
jakoś Cię ostatnio jest mniej na "Kreatywie" - wydaje mi się, czy mam rację?

Liliowa pisze...

Jestem co raz bardziej na "tak", jeśli chodzi o tę książkę. :) Choć nie do końca przekonują mnie te nastoletnie dylematy (a trzeba dodać, że sama też jestem nastolatką ;P), to może jednak się skuszę.

Pozdrawiam serdecznie.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Liliowa,
o - to czytaj i koniecznie mówi, co myślisz:)

Bujaczek pisze...

Z chchęcią ją przeczytam ;)