30 lipca 2013

Joanna Papuzińska. Mój tato szczęściarz.


Wydane przez
Muzeum Powstania Warszawskiego
Wydawnictwo Literatura

Kibicuję serii książek opowiadających dzieciom o wojnie od chwili jej powstania. Była "Asiunia", "Zaklęcie na W.", "Czy wojna jest dla dziewczyn" i "Bezsenność Jutki", a każda z nich pokazywała takie aspekty wojny, o których ciężko mądrze mówić dzieciom.

"Moj tato szczęściarz" to historia prawdziwa. Opowiada o tym, co działo się z tatą Autorki podczas wojny. Historia prawdziwa, rozgrywająca się w realnych miejscach i skłaniająca do tego, by iść po Warszawie tropem taty - szczęściarza.

Czy złamana ręka to szczeście czy pech? A pobyt w szpitalu? Istnienie kanałów? Odpowiedzi na te pytania są mocno uzależnione od sytuacji w jakiej znajduje się osoba, która łamie rękę, leży w szpitalu, czy planuje przeprowadzenie przez kanały uciekinierów z płonącej części Warszawy.

Zbliża się 1 sierpnia. Może trzeba właśnie w tym dniu spojrzeć na Warszawę oczyma uczestników powstania? Przespacerować się, by odnaleźć miejsca, którymi spacerowała Asiunia i jej tata tłumaczący swoim dzieciom, jak wyglądała wojna?

"Moj tato szczęściarz" to książka warta tego, by mieć ją na półce i zaglądać do niej zawsze, gdy dziecko będzie chciało dowiedzieć się czegoś o wojnie. Podobnie, jak i inne książki wydane w kooperacji Wydawnictwa z Muzeum.

4 komentarze:

zakładka pisze...

Masz rację, to świetna seria. Tata szczęściarz niebawem i u nas.

Hordubal pisze...

Niestety jeszcze nie miałam okazji zapoznać ssię z tą serią,ale muszę to nadrobić jak najszybciej.

Marietta pisze...

Wydawnictwa Muzeum Powstania Warszawskiego są rewelacyjne, dopracowane w każdym szczególe i na wysokim poziomie, okładkę już widziałam na stronie Muzeum, chętnie zajrzałabym do środka. Wojna to trudny temat do rozmów z dziećmi, a uciec się od niego nie da i nie powinno, a takie wydawnictwa ułatwiają wzajemne porozumienie.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Zakładka,
poczytam, co napiszesz.

Hordubal,
warto!

Marietta,
na stronie wydawnictwa da się podejrzeć kilka stron.