19 lipca 2013

Kęstutis Kasparavičius. Florian Ogrodnik.


Wydane przez
Wydawnictwo Martel

"Nie oceniaj książki po okładce" w tym przypadku nie ma żadnego zastosowania! Chciałoby się napisać: "Oceniaj! Zachwycaj się! Dalej będzie jeszcze piękniej!". Ilustracje - dzieła sztuki. Najpiękniej narysowane róże jakie w życiu widziałam. Kęstutis Kasparavicius sam ilustruje swoje historie. I robi to po mistrzowsku, doskonale. 

"Florian Ogrodnik" to opowieść o pewnym mieście, którego mieszkańcami są misie. Tytułowy bohater odziedziczył swoją profesję po ojcu, a ten po swoim ojcu... Florian jest mistrzem ogrodnictwa, wszystkie rośliny w jego ogrodzie są piękne i zachwycają wszystkich mieszkańców miasteczka swoją urodą. Najpiękniejsze w ogrodzie Floriana są jednak róże. Opisane w taki sposób, że niemal widzę ich kolor i czuję ich zapach (brawa dla tłumaczki Aliny Kuzborskiej). Pewnego dnia Florian dostaje zamówienie na takie róże, których nikt jeszcze nie wyhodował... 

O jakie róże chodziło i co z tego wynikło nie będę pisać, żeby nie psuć Wam lektury. Napiszę jednak o tym, że lubię takie książki jak "Florian Ogrodnik" bo chcę, żeby moja córka od dziecka patrzyła na piękne rzeczy, a ilustracje Kasparaviciusa są prawdziwą ucztą dla oczu - zarówno małych jak i dużych. Helena, która jeszcze nie umie czytać potrafi na prawdę długo oglądać "Floriana Ogrodnika", ponieważ naprawdę jest na co patrzeć. Polecam - jeśli macie ochotę na wartościową opowieść okraszoną pięknymi ilustracjami.

Izabela, mama Heleny


Brak komentarzy: