Przejdź do głównej zawartości

Gacek&Szczepańska. Dogrywka.



Wydane przez

Wydawnictwo Nowy Świat

Premiera 7 października!

Autorki zapraszają nas ponownie na spotkanie z bohaterami powieści "Zabójczy spadek uczuć". Beata jest szczęśliwą żoną i matką, Monika przeżywa kolejne zauroczenie, a życie toczy się doskonale, stałym rytmem.

Ów rytm zostaje zburzony anonimowym listem, którego autor oskarża męża Beaty o romans z niańką ich syna. Niby drobiazg, ale od niego zaczyna się czas nieszczęść dotykających przyjaciółki, rodzinę i firmę Beaty.

Panie Gacek i Szczepańska piszą sprawnie, snują historię aż nieprawdopodobną w swojej prawdziwości, a ich cięty, ironiczny język nie traci na ostrości w kolejnej powieści.

Jest rzewnie i śmiesznie, groźnie i tkliwie, czyli tak jak być powinno w lekturze na jesienne chandry.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Już się cieszę że też to przeczytam!!!!ale tempo wydawnicze:)
Vampire_Slayer pisze…
No to mnie zainteresowałaś, jak cięty i ironiczny język. To to jest książka dla mnie, akurat na tę chwilę.

PS. Cieszę się bardzo z tego losowania :]
Monika Badowska pisze…
Vampire_Slater,
polecam:)
Ja również:)
Bruixa pisze…
A mnie się "Zabójczy spadek uczuć" zdecydowanie nie podobał i nie mam ochoty na więcej stron o koszmarnej Beatce.

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?