Przejdź do głównej zawartości

Wojciech Widłak, Paweł Pawlak. Nieporadnik. Młotek.



Wydane przez
Wydawnictwo Czerwony Konik
Premiera 4 listopada!
Zamysłem książki - jak wynika ze słów Autorów - było przedstawienie czynności w jakich nie pomoże nam młotek (przedmiot skądinąd użyteczny), a co więcej - w jakich zastosowanie młotka może nas narazić na niespodziewane i niepożądane efekty.
Strona graficzna książki budzi zachwyt i z gardła wyrywa okrzyki "brawo!" oraz "bis!".
Strona literacka jest równie udana; przy lekturze będzie dobrze bawiło się i dziecko, i rodzic. Poziom absurdu podszytego ironią i poczuciem humoru, o którym nie da sie powiedzieć inaczej, że sięga wysoko, zapewni doskonałe wrażenia, a i radosny chichocik, czy śmiech.
Profesor Kurzawka i Adiunkt Kwas prowadząc badania natrudzili się niemało, ale efekt jest po pierwsze - naukowy, po drugie - porażający;)
Do czego zatem młotek nie powinien nam służyć? By nie zdradzić wszystkich pomysłów Autorów zaprezentuję tylko jedną ze stron książki. Reszta - uwierzcie - jest równie urocza:)

Komentarze

Vi pisze…
proszę Panią, czy Pani się zbytnio nie rozpędziła ? :) Po dwa wpisy na dzień !!! Uwielbiam ten blog !!! :)
Beata Woźniak pisze…
jaka piękna okładka!

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?