19 lipca 2010

Natalia Kluczariowa. Wagon Rosja.

Wydane przez
Wydawnictwo Czarne

Jaka jest Rosja? Z czym ją kojarzymy? Bezkres Syberii, Plac Czerwony, kolej transsyberyjska, bieda, bogactwo... Pewnie mogłabym wymieniać długo... A co wiem o Rosji po lekturze książki Natalii Kluczariowej? Hm, to nie jest łatwa odpowiedź.

Nikita, niczym tajemne puzderko, gromadzi w sobie różne portrety Rosji i jej ludzi. Gromadzi w sobie ludzkie historie, żyje nimi, dźwiga nieszczęścia i pochłania smutki, stanowiąc jedynie element, który pozwala nam spojrzeć na bohaterów książki z większą uwagą, czy zainteresowaniem. On sam, zwyczajny Nikita, doświadcza w życiu dziwnych sytuacji, spotyka ludzi, których historie nie należą do codziennych.

W "Wagonie..." jest podobna różnorodność jak w pociągu z wiersza Tuwima. Tu starcy, tam transwestyci, tu pop, a tam Ala, która odrzucając dawne życie nie potrafi pokochać męża.Tu strach, a tam bezgraniczna miłość.

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie manifestacja starych ludzi. Manifestacja, dzięki której biorący w niej udział chcieli zaistnieć w świadomości tych, decydujących o ich życiu. Zderzenie starości z młodością uczyniło z niemego krzyku o życie walkę rewolucyjną, ale czy taki był zamysł weteranów z błyszczącymi orderami na piersiach?

"Wagon Rosja" pozostawił we mnie uczucie niedosytu i wrażenie, że oszalały maszynista wciąż gna przed siebie ciągnąc za lokomotywą ów wagon. Że nie liczy się czas, ani miejsce... Że nie liczą się ludzie, a liczy się coś, co trudno określić - Rosja.

20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No nie jest to jakaś specjalnie porywająca pozycja, ale warto ją poznać. Chyba pierwszy raz udało nam się zgrać z recenzjami tej samej książki jednego dnia :-)
Jarek

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Jarku,
widziałam Twoją recenzję rano i aż się zmartwiłam, bo recenzowanie tej samej książki co Ty, tego samego dnia co Ty jest szalenie trudne;))) Ale wybrnęłam, mam nadzieję;)

Sara (sarusia5@onet.eu) pisze...

wiesz... po twojej opinii nie mam ochoty wszystkiego rzucić i polecieć po tą książkę - wydaje mi się ona taka nijaka:p

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Saro,
ale nie jest nijaka, zapewniam;)

Futbolowa pisze...

Mam w planach zapoznanie się z Rosją w literaturze. W naszym społeczeństwie funkcjonuje wiele uprzedzeń względem tego narodu, a ja - dzięki Postcrossingowi - przekonałam się, jak niesamowici ludzie tam mieszkają! Mają wiele do powiedzenia, są sympatyczni i pomocni [nie to co Finowie czy Niemcy]. W mojej głowie obraz Rosjan bardzo się przeobraził, więc i po literaturę chciałabym sięgnąć.

nutta pisze...

Ciekawy temat. Nieśmiało Ci przypominam, że kiedyś chciałaś zorganizować wyzwanie rosyjskie - przemyśl to:)

the_book pisze...

Nutto i Prowincjonalna nauczycielko - jeśli tylko będzie wyzwanie rosyjskie, chętnie wezmę w nim udział a po książkę sięgnę na 100% :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Futbolowa,
ja czuję respekt przed Wielką Rosyjską Literaturą. A nowszą czytam z wielką przyjemnością i równie wielką ciekawością:)

Nutta, The Book, pomyślę o wyzwaniu rosyjskim intensywnie:)

nutta pisze...

Jesień i zima to byłyby dobre pory roku. Książki różnorodne. Myślę, że dobrze by było, aby objąć wyzwaniem nie tylko literaturę klasyczną, współczesną, ale i reportaże lub biografie.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

To może ruszymy we wrześniu? Do tej pory powinnam dopracować pomysł:)Bardziej odpowiada Wam blox, czy blogger?

Lilithin pisze...

Rosyjskie wyzwanie! Kobieto, nie kuś mnie nawet, bo ja tylko do wyzwań się zgłaszam, a potem jakoś lektur nie czytam ;) A rosyjskie kusi tym bardziej, że w wakacje postanowiłam rozpocząć naukę tego pięknego języka.

Lilithin pisze...

Ach, aż się zaśliniłam nieco ;)

2lewastrona pisze...

Mnie zachęciło bardzo. Lubię Czarne - zawsze proponują dobre powieści, autorów starej Europy.
Rosja to faktycznie kraj pełen kontrastów - nie znam zbyt wielu autorów rosyjskich i przyznaję że rzadko sięgam (czemu?? nie wiem). Pamiętam książkę Daniela Kaldera "Zagubiony kosmonauta" o której pisałam trochę http://2lewastrona.wordpress.com/2009/08/15/antyturysta-unika-miejsc-uwazanych-za-atrakcyjne/ tutaj. Bardzo dobra :) A po tą sięgnę na pewno. Dzięki :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Lilithin,
miewam z wyzwaniami podobnie jak Ty;)

Mary,
"Zagubiony kosmonauta" fajny, zgadzam się:)

nutta pisze...

Projekt Nobliści jest na bloggerze i też się dobrze pisze. Mnie to jest wszystko jedno.

niebieska pisze...

super pomysł :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Nutta,
ok:)

Niebieska,
weźmiesz udział?:)

the_book pisze...

dla mnie również bez różnicy. Już się nie mogę doczekać - tym bardziej, że to będzie moje pierwsze wyzwanie :) pozdrawiam :)

zgnoczek pisze...

mnie 'wagon rosja' oczarował - prostotą frazy i odwagą autorki, starającej się odpowiedzieć, czym to właściwie jest ta rosyjska sławetna dusza. ale jej pewnie łatwiej, bo sama ją zapewne posiada już z racji urodzenia :) w każdym razie - ja polecam.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Zgnoczek,
ja również polecam:)