Przejdź do głównej zawartości

Joanna Rogala. Doktor Karolina.

Wydane przez
Wydawnictwo Replika

W miłe letnie popołudnie dobrze jest przeczytać coś sympatycznego, odprężającego i lekkiego. Sięgnęłam po "Doktor Karolinę" także i z tego powodu, że jej bohaterka jest weterynarzem. Po skończeniu studiów przyjeżdża na wieś do dziadka, by zastanowić się nad tym, co chciałaby robić z życiu i by pomóc zaprzyjaźnionemu, starszemu, weterynarzowi szczepić psy. Sprawa się nieco kompiluje gdy pan doktor zaczyna poważnie niedomagać, w lesie porzucane są dziwne kości, a w domu starego leśniczego pojawiają się podrzucane przez rodziców dzieci.

Debiutancka powieść Joanny Rogali nie ma pretensji do miana wiekopomnego dzieła i jako literatura wakacyjna doskonale się sprawdza. Autorka jest dobrą obserwatorką i umiejętnie stosuje ironię podbarwioną humorem.

Czyta się szybko i z uśmiechem. Idealnie na żar lejący się z nieba;)

Komentarze

Lina pisze…
A ja szukam tej książki w empiku, bo chciałam wziąć na wakacje i nie ma. Trzeba zamawiać. Za to cieszę się, że wystawiałaś jej taką recenzję i tym bardziej nie mogę się doczekać, aż dopadnę ją w swoje łapki :)
Ściskam!
Ysabell pisze…
Oho! Coś ciekawego, o czym jeszcze nie słyszałam. Dopisuję do długaśnej listy i będę wypatrywać, bo brzmi bardzo wakacyjnie.
Anonimowy pisze…
A ja właśnie wróciłam z księgarni gdzie zakupiłam tę książkę :) W dłoń szklankę wody i do czytania:)
olinka
asymaka pisze…
właśnie to czytam, dobre też na jesienne smutki asymaka.blog.interia.pl

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...