Przejdź do głównej zawartości

Zdjęcia, bo na tyle tylko nas stać w tym upale

Komentarze

ewko77 pisze…
Burej KoCórce jest chyba nieprzyzwoicie wygodnie! :D

Zazdroszczę balkonu... Jak rany!
Anonimowy pisze…
Ale będą miały raj.jak już się przestaną bać:)dobrze.że już spróbowały :)
abigail pisze…
o jakie szczęśliwe (i padnięte) koty :))
kociokwik pisze…
Ewko,
niewątpliwie;)

Są coraz odważniejsze:)

Abigail,
co wieczór następuje kąpiel kotów przez nawilżanie mokrą dłonią;)
Leonek pisze…
Świetnie wyglądają w oknie z wentylatorem :))
Podoba mi się ta siatka na balkonie, własnie nad taką myślimy...
Pozdrawia gorąco Leonek :)
kociokwik pisze…
Leonku,
naszą kupiliśmy tu: http://www.sieci-korsze.pl/
Profesjonalnie, więc polecamy:)
kociarstwo pisze…
Profesjonalnie zabezpieczony balkon.My bazujemy na zaporach z dzikiego wina...
Leonek pisze…
Oooo ciekawe rozwiązanie, dziękuję za adres :)
Ile kosztuje metr?
Na naszym domowym balkonie, który nie ma zadaszeniem i jest na ostatnim piętrze, przeżywam zawsze stres ;) a Leon w ogóle ;)
Pozdrawiamy Wszystkich :)
kociokwik pisze…
Kociarstwo,
szkoda nam nie zabezpieczyć taaakiego balkonu;)

Leonku,
chyba koło 12 zł, ale nie pamiętam dokładnie.
Sama bym chciała mieć taki balkon!!!! Zazdroszczę Ko-córkom!
Leonek pisze…
Dziękuję :) Raj dla kotków :)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?