05 lipca 2010

Łucja Staniczkowa. Herosi i „chachary”.

Wydane przez
Oficynę Wydawniczą Impuls

Jako, że wakacje spędzam w Katowicach, z przyjemnością i zainteresowaniem przeczytałam opracowany przez Autorkę „Portret Górnoślązaka w literaturze i publicystyce dwudziestolecia międzywojennego”. Moja sympatia ku Ślązakom nasyciła się dzięki tej lekturze, a mój szalenie romantyczny stosunek do Śląska znacząco się rozwinął.

Łucja Staniczkowa przybliża w sporządzonym przez siebie opracowaniu powieści Poli Gojawiczyńskiej, której bohaterki, jak ona sama, mieszkają chwilowo na Śląsku i ulegają urokowi regionu i jego mieszkańców. Przywołuje prozę Haliny Krahelskiej, o której nigdy nie słyszałam (co przyznaję ze wstydem), poemat równie mało znanego mi Wilhelma Szewczyka zatytułowany „Hanys”. Autorka opisuje także prozę Gustawa Morcinka, którego utworów, a szczególnie „Wyrąbanego chodnika”, nie mogło zabraknąć w tego typu opracowaniu naukowym. W każdym z przywołanych dzieł Łucja Staniczkowa wskazywała portret Górnoślązaka, portret śląskiej kobiety, funkcjonowania społeczności śląskiej w kontekście historycznym, narodowym i socjologicznym.

Lista książek, które muszę przeczytać powiększyła się o kilka publikacji z szeroko rozumianego działu „silesiana”. Bardzo mnie to cieszy, a Pani Łucji Staniczkowej gorąco dziękuję za jej książkę i impuls ku poszerzaniu wiedzy o Śląsku i Ślązakach.

Brak komentarzy: