28 lutego 2011

Civitas nr 4. Sprawiedliwość.


Czwarty numer „Civitas”, z roku 2000, poświęcony jest sprawiedliwości. Sprawiedliwość to ważna rzecz; pytanie o sprawiedliwość jest fundamentalnym pytaniem w obszarze polityki, sprawiedliwością zajmuje się prawo. Na każdym kroku natykamy się na kwestię sprawiedliwości.

W numerze mamy jedenaście tekstów, przy czym tekst ostatni to zapis dyskusji redakcyjnej, w której udział wzięli między innymi Jacek Hołówka, Zbigniew Stawrowski, Paweł Śpiewak, Barbara A. Markiewicz. Ta dyskusja w dużej mierze toczy się wokół teorii sprawiedliwości Johna Rawlsa, co nie jest niczym dziwnym, bo od momentu wydania „Teorii sprawiedliwości” właściwie wszyscy, którzy o sprawiedliwości mówią i o niej piszą, robią odniesienia do Rawlsa.

W tej dyskusji, bardzo dobrej rzecz jasna, znalazłam coś, co mnie ucieszyło – pierwszy raz coś takiego znalazłam w jakimkolwiek tekście. Oto Stawrowski mówi tak:

Wydaje mi się, że choć Rawls dużo pisze o sprawiedliwości, to pozbawiony jest wobec czytelnika fundamentalnej cnoty miłosierdzia. Te dwie grube cegły, którymi nas uraczył – 'Teoria sprawiedliwości' oraz 'Liberalizm polityczny'  - mogły zostać sprowadzone do jednego rzetelnego artykułu i wtedy dyskusja nad Rawlsem byłaby znacznie bardziej precyzyjna i owocna.

Ja „Teorii sprawiedliwości” nie zmogłam w całości, chociaż pierwsza moja próba była bardzo ambitna; po tej ambitnej, aczkolwiek nieudanej próbie, podczytuje sobie to, co mi akurat potrzebne. I tak się jakoś przy tym dzieje, że w debatach na temat teorii Rawlsa nie znajduje niczego, czego nie wiem. Ale żadna ze mnie specjalistka w dziedzinie, więc pewnie gdzies tam idee Rawlsa, przede mną ukryte, istnieją.

Jacek Hołówka w sposób krytyczny zastanawia się nad tym, „Jak można poprawić teorię Rawlsa”, a Justyna Miklaszewska pisze o sprawiedliwości libertariańskiej. I tu mam lekki zgryz, bo Miklaszewska przez cały swój tekst konfrontuje Roberta Nozicka z Rawlsem. Moim zdaniem trochę to nie w porządku patrzeć na libertarianizm jedynie przez Rawlsowskie szkło powiększające, a poza tym Nozick, jakkolwiek postać to zacna, nie reprezentuje całej myśli libertariańskiej. Podkreślam – nie mam nic do samego tekstu Miklaszewskiej, natomiast tytuł „Sprawiedliwość libertariańska” wydaje mi się mało fortunny.

Wspomnę jeszcze tylko o dwóch tekstach - „Wczesnogreckie pojęcie 'dike' w kontekście wybranych współczesnych koncepcji sprawiedliwości” Dariusza Kuboka oraz „Koncepcja sprawiedliwości Friedricha A. von Hayeka” Miłowita Kunińskiego. Spis wszystkich artykułów znajdziecie tutaj.

Dobry jest ten numer o sprawiedliwości, dobrze mi się to czyta. Podglądnęłam trochę tego, co jest w numerze siódmym, poświęconym suwerenności i widzę, że w tym przypadku zadanie będzie o wiele trudniejsze, ale jakoś dam radę – najwyżej sięgnę najpierw po innym tom :-) 

2 komentarze:

Magia słowa pisanego pisze...

A ja nic nie zrozumiałam z tego co napisałam;d Chyba polityka i tym podobne to nie dla mnie;d

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Magia słowa pisanego,
niby dlaczego nie dla Ciebie? Musiałabyś wziąć do ręki opisany numer Civitas, żeby się przekonać:) Przecież to o sprawiedliwości.