16 lutego 2011

Ewa Nowak. Niewzruszenie.


Wydane przez
Wydawnictwo Egmont

Z każdą przeczytaną książką Ewy Nowak umacniam się w przekonaniu, że lubię Autorkę i jej styl pisania podziwiając jednocześnie jej umiejętność stwarzania bohaterów i ich świata.

Marianna i Lew są rodzeństwem. Dzielące ich trzy lata życia stają się wobec dojrzałości młodszego brata niezbyt wielką przeszkodą i młodzi Henselowie są dla siebie przyjaciółmi. Ich mama jest wróżką z doktoratem z psychologii, a tata - uważany przez sąsiadów za rencistę - ma zespół muzyczny, z którym grywa na weselach. Całości rodziny dopełnia dziadek z zaawansowaną chorobą Alzheimera, który wspomina płomienny romans z własną żoną nie łącząc zupełnie osoby ze wspomnień z kobietą, która jest z nim codziennie, babcia, która znosi owe wspominki z nikłą cierpliwością i Ewunia, świnka wietnamska, będąca u Henselów tylko tymczasowo, ale intensywnie. W otoczeniu tego radosnego i nieco kłopotliwego rozgardiaszu domowego Lew zakochuje się w Gośce, koleżance z klasy Marianny, a Marianna decyduje się na spotkania z chłopakiem, który ją irytuje, choć ma cechy "dobrego" chłopaka.

Wielką zaletą książek Ewy Nowak jest swojskość bohaterów. Marianna i Lew budzą sympatię, stają w szeregu dobrych znajomych ze stron powieściowych właściwie od pierwszych kart książki. Łatwo polubić także ich rodziców, którzy, choć zawody mają nietypowe i ukrywane przed społecznością podwórkową, podchodzą do swoich dzieci rzetelnie i z sercem. Autorka stworzyła postacie tak sugestywne, że aż trudno wątpić w to, że gdzieś na jakimś osiedlu wróżka Sylwana spaceruje o poranku z wietnamską świnką na smyczy w stronę piekarni.

Z pewnością młodzi ludzie, do których adresowana jest ta książka, skupią uwagę na wątkach emocjonalnych, dotyczących zakochania i jego braku. Mnie jednak najbardziej spodobały się relacje rodzinne portretowane przez Autorkę. Jak widać - książkę mogą czytać i osoby w wieku lat kilkunastu, i odpowiednio starsze;)

P.S. Na stronie Ewy Nowak znalazłam fragment, który do książki nie trafił. Zapraszam.

6 komentarzy:

kasia.eire pisze...

Kocham Ewe Nowak, czego nie raz dawalam wyraz na blogu i w komentarzach, wlasnie za to, o czym mowisz, jej bohaterowie sa zawsze tacy, jakich moglabys spotkac na ulicy czy osiedlu. Poza tym uwazam, ze ona czegos uczy, nie tylko poucza, a przy okazji jest ciekawa. Moja corka dorastala wraz z jej ksiazkami i jestesmy jej wierne do dzis (OBIE!) Wlasnie kupilam te ksiazke (wolalabym zeby byly w miekkiej oprawie, ale tansze) i bedziemy czytac.

Aneta pisze...

Jeszcze nie miałam przyjemności czytać żadnej książki tej autorki :) ale pewnie to nadrobię :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasiu,
pamiętam co pisałaś przy ostatniej recenzji książki Ewy Nowak. Wiesz, cieszy mnie to, że wciąż są autorzy, z których się nie wyrasta:)

Aneta,
polecam serdecznie:)

beatrix73 pisze...

Ja również bardzo cenię powieści Ewy Nowak. Ostatnią jaką czytałam podobnie - było "Niewzruszenie". Każda jej powieść ma na mnie niesamowity wpływ - chociaż to książki dla młodzieży są mi bardzo bliskie.

Bujaczek pisze...

Zapowiada się ciekawie ;) Będę o niej pamiętać ;)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Beatrix,
Ewa Nowak pisze książki dla wszystkich, choć niby do młodzieży;)))

Bujaczek,
koniecznie:)