26 lutego 2011

Joanna Papuzińska. Król na wagarach.


Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

Mam wrażenie, że im jestem starsza tym bardziej doceniam dokonania Joanny Papuzińskiej. Wędruję ścieżkami jej publikacji, czy to dziecięcych, czy to literaturoznawczych i z każdą kolejną otaczam Panią Profesor większym podziwem.

:Król na wagarach: to tomik wierszy. Wierszy niebanalnych, radosnych, czasami śmiesznych, a z pewnością takich, które i czytającemu i słuchającemu sprawić mogą wiele przyjemności. W niektórych wierszach Autorka opowiada niby to zwykłe historie, które jednak w pewnym stopniu mają w sobie pierwiastek magiczny. Gdzie indziej Joanna Papuzińska zachęca do wytężonych ćwiczeń ortograficznych, a są i takie wiersze, do przeczytania których musimy zaprzęgnąć umysł w większym niż zazwyczaj stopniu. Oto przykład jednego z takich wierszy:

Gdy powiększycie obrazek dostrzeżecie bez trudu, iż czytanie tego wiersza wymaga od czytelnika zamiany podkreślonych czerwoną czcionką fragmentów wyrazów. Świetny pomysł! W innych wierszach trzeba podmienić literkę lub dołożyć istniejące słowo bez którego pewne nazwy tracą znaczenie.

Czytanie "Króla na wagarach" może okazać się inspirującą zabawą. A ja pozostaję wielką fanką rycerza, który kazał żonie na odwieczerz warzyć żur i Artura Gulewicza, choćby za poniższy obrazek:

8 komentarzy:

Lirael pisze...

Ale świetny tytuł, w sam raz na początek weekendu. :)

viv pisze...

Nie wiem, czy to kwestia recenzji, czy opisywanej książki - pewnie jedno i drugie po trochu - ale po przeczytaniu został mi uśmiech na ustach. Trochę już zapomniałam książki tej autorki. Minęło więcej niż naście lat od ostatniej lektury. Chyba czas na powrót do książek i autorów z dzieciństwa.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Lirael,
o tym nie pomyślałam, ale zgadzam się w pełni:)

Viv,
ja odkrywam od niedawna Papuzińskąi sprawia mi to wiele radości:)

ksiazkowiec pisze...

Witam. Zaglądam tu od dawna, ale teraz dopiero założyłam bloga (dom-z-papieru.blogspot.com). Łączy nas miłość do książek, edukacja i pewnie jeszcze wiele. Pozwoliłam sobie dołączyć adres na moim blogu. Pięknie pozdrawiam. :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Książkowiec,
miło mi:) Idę pozaglądać na Twojego bloga:)

Mama_Adama pisze...

Książkę widziałam,czytałam i pod wrażeniem pozostałam :-) Świetne wiersze i wesołe połamańce językowe.
Dla mnie Pani Papuzińska zawsze jednak będzie się kojarzyc z książką "Nasza mama czarodziejka" - cudowna! :-) pozdrawiam!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mama Adama,
a ja jakoś nie bardzo pamiętam Mamę Czarodziejkę z dzieciństwa. Tym bardziej cieszę się, że mogę się wciąż cieszyć wierszami Papuzińskiej.

sabinka.t1 pisze...

Fajowa!!!
Ilustracje świetne!