13 listopada 2011

Ewa Kleszcz, Aleksandra Chabros. Księżniczki z różnych stron świata.


Wydane przez
Wydawnictwo Wilga

Książka "Księżniczki..." budzi we mnie uczucia dwojakie. Aby opisać jakie muszę dokonać wyraźnego podziału na ilustracje i tekst.

Ilustracje doskonale pasują do dziewczęcego pokoju, dziewczynki w pewnym wieku. W takim wieku, w którym lubi się barwy różowe, fioletowe, sukienki z falbanami i koronę na głowie. Kiedy mała kobieta potrzebuje mieć wokół siebie "śliczne", nieco cukierkowe. Nie czuję się na siłach, by oceniać, czy warto dziewczynkom pozwalać na owe cukierkowe otoczenie.

Teksty w tej książce niestety nie należą do najszczęśliwszych. Pomijam już to, że wynika z nich, iż sensem życia księżniczek (a co z tym idzie - wszystkich kobiet) jest zdobycie męża. Na dodatek, wyraźnie czuć niechęć autorki do pisanych opowiastek; zdania tchną sztucznością i nijak nie zachęcają do tego, by puścić wodze wyobraźni rozważając co fascynującego mogłaby robić księżniczka.

To pierwsza książka Wydawnictwa Wilga, która zdumiała mnie swoją - szeroko pojętą - nieczytelnością. Mam gorącą nadzieję, że ostatnia. 

1 komentarz:

Miravelle pisze...

No to na pewno się za nią nie wezmę.. Nie lubię właśnie jak czuć taką sztuczność.