Przejdź do głównej zawartości

Andreas Steinhöfel. Rico, Oskar i Głębocienie.


Wydane przez
Wydawnictwo WAM

Rico jest głęboko utalentowanym chłopcem. Myśli wolniej od innych ludzi, a jego przemyślenia często bywają zaskakująco nowatorskie. Chłopca znają wszyscy mieszkańcy bloku, niektórzy powierzają mu opiekę nad swoimi mieszkaniami podczas wyjazdów. Rico tęskni za towarzystwem, tęskni za tym, by mieć przyjaciela i gdy pewnego dnia spotyka chłopca w kasku zaczyna mieć nadzieję, że Oskar zostanie jego przyjacielem. Gdy Oskar wbrew zapowiedziom nie odwiedza Rico, a co gorsza zostaje porwany przez grasującego w mieści porywacza dzieci Rico czuje się odpowiedzialny za przyjaciela i wyrusza, przełamując swoje lęki, z pomocą.

"Rico, Oskar i Głębocienie" to książka dla wszystkich.  Jedni dostrzegą to, co połączyło Oskara i Rico, inni pewne "dziwactwa" obydwu chłopców, jeszcze inni docenią to, jak Rico oswaja groźny dla siebie, zewnętrzny świat. W tej powieści brak patosu, jest prostota, są zwykłe sprawy, które mogą urastać do rangi kłopotów i kłopoty, które - odpowiednio potraktowane - stają się pospolitymi wydarzeniami.

Książka niemieckiego pisarza jest nietuzinkową opowieścią o przyjaźni i inności. Opowieścią wartą tego, by ją poznać; czytając lub słuchając.

P.S. Wydawnictwo WAM wydało książkę także w wersji audio. Czyta Artur Barciś.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?