13 listopada 2011

Jerzy Przystawa. Odkryj smak fizyki.


Wydane przez
Wydawnictwo Naukowe PWN


Całe szczęście, że nie wszyscy "humaniści" są zdania, że to bardzo chwalebne, kiedy w szkole było się nogą "z przedmiotów ścisłych" i nie wszyscy lubią o tej swojej nogowatości opowiadać publicznie. Co więcej - są i tacy "humaniści", którzy chcą się czegoś o tych "przedmiotach ścisłych" dowiedzieć. Dla takich właśnie humanistów-dziwaków Uniwersytet Wrocławski otworzył semestralny wykład zatytułowany "Miejsce i znaczenie fizyki w poznaniu i rozumieniu świata". Prowadzenie wykładu powierzono prof. Jerzemu Przystawie, a książka powstała właśnie na kanwie tego, co Przystawa studentom wydziałów humanistycznych i społecznych o fizyce powiedział.

Prof. Andrzej Holas w "Przedmowie" chwali Autora książki za świetny poziom merytoryczny i ujęcie tematu w sposób wyczerpujący. A co jest owym tematem? Rzecz jasna fizyka, ale nie tylko. Nie zrozumiałam wszystkiego, co Przystawa wyłożył o fizyce, jednak specjalnie się tym nie martwię; najpewniej już nigdy wielu wzorów się nie nauczę i mnóstwa kwestii szczegółowych nie pojmę. Popracowałam jednak nad książka rzetelnie i trochę nowych rzeczy do głowy mi weszło.

Wielka wartością tekstu jest to, co Holas określa mianem wątków "pobocznych" książki. W końcowej notce Przystawa pisze tak:

Nie było moją ambicją ani przedstawienie historii fizyki ani wyjaśnienie jakichkolwiek z kluczowych zagadek nauki i świata, jakich rozwiązywaniem zajmuje się fizyka. Chciałem tylko czytelnikowi przybliżyć urok tej trudnej i - zdawałoby się - niedostępnej dyscypliny, którą tak wielu utalentowanych i inteligentnych młodych ludzi odrzuca na samym wstępie, ponieważ gruntownie zniechęciła ich do tego nieumiejętność mówienia o niej. [s. 363].

Niezależnie od tego, jakie Przystaw miał ambicje, dał nam piękną historię fizyki. Kapitalnie czyta się historie niemieckich naukowców, z których niektórzy brali udział w projekcie Manhattan, a inni zostali po wojnie wywiezieni do ZSRR. Przystawa świetnie nakreślił sylwetki sławnych naukowców. W ogóle wątki fabularne to dla mnie jeden z największych atutów książki, gdyż jeśli chodzi o samą fizykę kompetencji mam najmniej.

Książka Przystawy pokazuje, że fizyka jest ważna, jest ważna dla rozumienia świata. Nie można nawet rzetelnie uprawiać epistemologii czy w ogóle filozofii, jeśli nie zna się najnowszych osiągnięć nauk kognitywnych, ale też i fizyki. O tym już dawno temu pisali Bertrand Russell czy ojciec Bocheński, ale wciąż mało ludzi rozumie, co Russell czy Bocheński twierdzili. Książka Przystawy bardzo pomaga takie rzeczy zrozumieć.

P.S. Książka będzie w księgarniach od 28 listopada.

3 komentarze:

Agnes pisze...

Widzę, że warto zajrzeć.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Agnes,
zdecydowanie:-)

Agnes pisze...

Trochę mi się skojarzyło z pozycją Zajmująca fizyka. Chętnie porównam.