22 listopada 2011

Michał Janczewski. CeWEBryci. Sława w Sieci.


Wydane przez
Oficynę Wydawniczą Impuls

O ile mamy świadomość tego kim są celebryci, tak określenie cewebryci nie wpisało się jeszcze w polski sposób na patrzenie na sławę. Cewebryci to celebryci, którzy sukces osiągnęli w internecie i są potwierdzeniem nowatorskiej tezy, że nie trzeba mieć tysięcy fanów - wystarczy mieć kilkudziesięciu wiernych, którzy angażują się w życie cewebryty.

 Książka bazuje na przykładach amerykańskich, co z jednej strony pozwala podejrzewać, że w Polsce to zjawisko nie jest zjawiskiem masowym, a ze strony drugiej - ukazuje zatrważającą - mnie przynajmniej - powszechność cewebrytów w Stanach Zjednoczonych.

Zainteresowała mnie klasyfikacja cewebrytyzmu. Można być cewebrytą świadomym oraz, jak łatwo się domyślić, nieświadomym. Aby było łatwiej zrozumieć fenomen bycia popularnym w Sieci wbrew swojej woli wystarczy sięgnąć do wypowiedzi Krzysztofa Kononowicza. Cewebryta świadomy musi na swoją popularność zapracować, a pracując tworzyć grono prawdziwych fanów.

Podczas lektury myślałam o tym, że niezbadanymi ścieżkami wędruje ludzkie zainteresowanie drugim człowiekiem. Z przytaczanych przez Autora przykładów osób, które można uznać za cewebrytów, podobały mi się działania, sposób nawiązywania relacji, jednej z osób. Cała reszta mnie zniesmaczyła. Ciekawe, czy to wynik innej niż polska wrażliwości amerykańskiej, czy też ja jestem daleko poza zasięgiem cewebrytów.

Pouczająca lektura.

4 komentarze:

Joanna (kalio) Gołaszewska pisze...

Nowe zjawisko. Interesujące. Ciekawe, kiedy będzie o tym program w TV:)
Ale Twoja notka mnie zaintrygowała.

ksiazkowo pisze...

Mnie też zaintrygowała :) Teraz będę słać maila z zapytaniem pewnym ;)

Impuls pisze...

Super książka, na prawdę nie mogłem się oderwać od tej ciekawej lektury. POLECAM WSZYSTKIM bo jest co poczytać.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Joanno,
ciekawe:-)

Książkowo,
:-)

Impuls,
zgadzam się - jest:-)