30 listopada 2011

Monika Szwaja. Matka wszystkich lalek.


Wydane przez
Wydawnictwo SOL

Kiedy sięgałam po tę książkę usłyszałam, że to najlepsza powieść Monika Szwai. Zaintrygowało mnie to i rzuciłam się do czytania.

Klara, w połowie będąca Polką, w połowie Francuzką, mieszka na Il de Sein, niewielkiej wyspie na Atlantyku z rodzicami, siostrą i babcią. Dziewczyna uzdolniona manualnie dzierga przepiękną odzież, wykonuje równie udaną biżuterię i pomaga rodzicom w prowadzeniu restauracji. Gdy pewnego dnia na wyspie pojawiają się dwaj Polacy i przekazują Klarze  niecodzienną wiadomość, życie dziewczyny ulega zmianie. Ale czy jest to zmiana na dobre?

W powieści śledzimy również losy Elżuni, którą w czasie wojny organizacja Lebensborn odebrała rodzicom i przekazała do adopcji niemieckiemu małżeństwu. Dziecko posługujące się do szóstego roku życia tylko językiem polskim staje się z dnia na dzień Niemką i wychowywane jest w nienawiści do Polaków.

Monika Szwaja w delikatny, acz wiele mówiący, sposób zestawia losy dwóch kobiet o rozszczepionych tożsamościach narodowych. Każda z nich na nowo, w sobie właściwy sposób odkrywa Ojczyznę, wsłuchuje się we własną osobowość, słucha głosów przyrody, osób bliskich, a wreszcie swoich pragnień. 

"Matka wszystkich lalek" to historia naznaczona dramatami ludzkich decyzji  pozwalająca z nadzieją patrzeć w przyszłość. I to naprawdę najlepsza z czytanych przeze mnie książek napisanych przez Monikę Szwaję. Nie dajcie się zniechęcić tajemniczym opisem na okładce. Tej książce trzeba zajrzeć pod okładkę, by się z nią zaprzyjaźnić.

6 komentarzy:

sabinka.t1 pisze...

Doczekać się nie mogę kiedy zacznę !!!
Czytałam wszystkie książki pani Moniki, nawet nie raz, nie dwa :)
Ciekawa jestem czy faktycznie jest najlepsza :)
Dość długo autorka kazała nam czekać na nią :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Sabinko,
mnie się ta książka wydaje inna od wcześniejszych powieści Pani Moniki; ciekawa jestem Twojej opinii.

kasia.eire pisze...

No i co ja mam powiedzieć? Idzie do przechowalni w księgarni online. Zaciekawiłaś mnie. Dopiero kilka dni temu dowiedziałam się o jej nowej powieści. Lubię Szwaję i tej tez nie mogę ominąć. Kiedyś na pewno

Magda pisze...

mam inną książkę tej autorki, ale pewnie na tą też się skuszę :)

Agnesto pisze...

Wnioskując z recenzji to taka poważniejsza książka niż poprzednie. Przeczytam, jak spotkam. Lubię M. Szwaję.
Pozdrawiam.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasiu,
:-)

Magdo,
zachęcam:-)

Agnesto,
poważniejsza, ale bardzo w klimacie Autorki:-)