20 listopada 2011

Niedzielnik nr 29


Przede mną dylematy czytelnicze. W tym tygodniu czekają mnie dwie podróże pociągiem, które jak mało co sprzyjają zaczytaniu (mam nadzieję, że i tym razem tak będzie). Kusi mnie, by zabrać najnowszą książkę Andrzeja Pilipiuka albo eseje o kawie Jezernika. A może nowe książki Małgorzaty Kursy? Lub kolejny tom serii "44 Scotland Street"? Lubię takie wahania:-)

*   *   *

Lubię jesienne wieczory - czytanie w zapadającym szybciej niż latem zmroku smakuje lepiej, znaczy więcej i sprawia wrażenie ważniejszego. Dodatkowo - tworzy przyjemnie domowy klimat.

*   *   *

Marzą mi się lody piernikowe i kawa z bitą śmietaną :-)

*   *   *

W najbliższą sobotę w katowickim empiku będzie można spotkać Agnieszkę Lingas-Łoniewską. Będziecie?

2 komentarze:

Visell pisze...

Lody piernikowe? Brzmi smakowicie? jakiej są firmy?:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Visell,
aż poszukałam, bo kiedyś jadłam u kogoś nie nie pytałam wówczas o firmę. Ponoć lodami piernikowymi dysponuje Grycan:-)