09 listopada 2011

Waldemar Cichoń. Cukierku, ty łobuzie!


Wydane przez
Wydawnictwo Dreams

Ostatnio mam szczęście (a szczęściu pomógł wydatnie pewien życzliwy RedNacz) do książek o kotach. Oczywiście lubię publikacje dla dorosłych, ale cieszą mnie niepomiernie także te kierowane do najmłodszych czytelników, uczące dzieci wielu ważnych zachowań wobec czworonogów.

Cukierek jest mały pręgowanym kotkiem, który zmienia wiele w życiu pewnej rodziny. Marcel i jego rodzice wybrali Cukierka spośród innych, małych kociaków zwabiony opinią o tym, że mały pręgus jest łobuziakiem;-)

Cukierek wychodzi z domu na spacer korzystając z nieuwagi ludzi, odwiedza doktora weterynarii, stanowi natchnienie dla odrabiającego pracę domową Marcela, odwiedza wraz z chłopcem trening hokeja, podziwia sweterek mamy Marcela i - co chyba najradośniejsze dla Cukierka - pomaga ozdabiać choinkę.

Książka Waldemara Cichonia odsłania blaski i cienie życia z kotem. Oczywiście ci, którzy w kotach są zakochani i cenią sobie ich obecność owe "cienie" potraktują jako urozmaicenie; wszak kot wspinający się po choince wygląda pociesznie, stłuczony wazon można wyrzucić, a podrapane ręce szybko się zagoją.

Cukierek jest fascynującym kotem, a książka o jego przygodach jest przyjazną opowieścią wartą tego, by poznały ją dzieci.

2 komentarze:

Bazyl pisze...

A my pana Waldemara spotkaliśmy na XV TK :) Uwagę Szymka przyciągnęła okładka "Cukierka" i na nic się zdało tłumaczenie, że to chyba dla starszych dzieci. Decyzja zapadła, gdy pani ze stoiska poinformaowała nas, że autor jest i wpisuje śmieszne wierszyki. Ba, okazało się, że nie tylko wierszyki wpisuje, ale i wbija pieczęć z łapą cukierka. A jak kto chce, to i na rękę.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Wiem, czytałam u Ciebie:-) Ja się jakoś z Panem Waldemarem minęłam, także w Katowicach nad czym boleję.