Przejdź do głównej zawartości

Marta Fox. Karolina XL.

Kiedy zmęczona kilkugodzinną podróżą sięgnęłam po najnowszą książkę Marty Fox  bohaterka  - Karolina – wydawała mi się dziewczęciem szałaputowatym i pozbawionym potrzeba analizowania swoich poczynań. Jednak mniej więcej w połowie lektury stuknęłam się w głowę i nieco zniesmaczona własną nieuwagą uświadomiłam sobie, że Karolina jest nastolatką i to na dodatek bardzo poukładaną nastolatką.
Karolina wychowuje się bez ojca. Jest dziewczyna o obfitych kształtach, w dzieciństwie też należała do pulchnych. Autorka powieści pokazuje jak dojrzewa się będąc „brzydkim kaczątkiem”, co dzieje się z młodym człowiekiem, który wyolbrzymiając swoje wady traci poczucie własnej wartości.  Bohaterka powieści ulega marzeniom nastolatek – o księciu, o zazdrości koleżanek, o tym, jak uskrzydla pierwsza miłość. Marta Fox pokazuje, że nie zawsze to, co wydawać się może czarownym, takim jest.
Dziewczyna po przejściach, jak nazywa siebie Karolina, zaczyna postrzegać świat innym niż dotychczas od czasu, gdy uczy się akceptować własny wygląd i przekonuje się, że wizyty u psychologa nie są niczym czego należy się wstydzić.
Od nastoletnich lat dzieli mnie czas jakiś, ale ponieważ pracuje z nastolatkami i bacznie je obserwuję, wiem, iż lektura książki „Karolina XL” pomoże niektórym z nich poukładać swoje pragnienia, marzenia i okiełznać emocje tak , by skierować je na bezpieczne tory. Oby było takich dziewcząt jak najwięcej…

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

William P. Young. Chata.

Wydane przez Wydawnictwo Nowa Proza Od godziny krążę po domu zastanawiając się jakimi słowami przedstawić Wam "Chatę" tak, by nie uderzyć w nadmierny sentymentalizm i by - z drugiej strony - nie skrzywdzić powieści chłodnym, beznamiętnym opisem. Mackenzie Allen Phillips ma troje cudownych dzieci i niemniej cudowną żonę. Umiarkowanie wierzy w Boga, nienawidzi swojego ojca, jest lubiany i ma przyjaciół. Ostatni weekend wakacji postanawia spędzić z dziećmi nad jeziorem Wallowa. W dniu powrotu do domu dwoje starszych zdecydowało się popływać kajakiem i przewróciło się. Mackenzie wskoczył do wody, by ratować dzieci, podczas gdy mała Missy została przy biwakowym stole kolorując książeczkę. Gdy mężczyzna z dziećmi wyszedł z wody, Missy nie było. Poszukiwania, w które włączyła się policja i wszyscy biwakujący, dały straszny rezultat - dziewczynka padła ofiarą seryjnego zabójcy. W życiu  Mackenziego zapanował Wielki Smutek. A list, który dostał, tylko go rozwścieczył. List ...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...