Przejdź do głównej zawartości

Jakub Ćwiek. Kłamca.

Wydane przez
Wydawnictwo Fabryka Słów

O tym, jak bardzo lubię pisanie Jakuba Ćwieka wspominam przy każdej okazji. Teraz wspomnieć o tym wręcz organicznie jestem zmuszona, bo trudno po lekturze "Kłamcy" udawać, że tym razem zawiodłam się na pisarzu. Książka Gaimana podpowiedziała mi kim jest Loki, więc z prawdziwą przyjemnością przystąpiłam do powieści Jakuba Ćwieka.

Wyobraźcie sobie, że aniołowie ograniczeni ustalonymi zasadami postępowania wynajmują do tzw. "brudnej roboty" kogoś innego. Tym kimś innym jest Loki, bóg śmierci, zniszczenia i oszustwa. Angażując się po stronie Dobra Loki stosuje metody niedozwolone aniołom, za co oczekuje sowitej nagrody. Ratuje samobójców od popełnienia grzechu, porządkuje bałagan uczyniony przez satanistów, wystawia na próbę bóstwo Anubisa, zastępuje anioła stróża. Życie Lokiego na kontrakcie u Aniołów obfituje w niespodzianki i różnorodność zadaniową.

Podziwiam wyobraźnię Jakuba Ćwieka i jego umiejętności warsztatowe. Ujmuje mnie jego poczucie humoru i serdeczność z jaką pisze coś, co przecież później trafi do rąk czytelników.

Całe szczęście, że na półce czeka na mnie drugi tom "Kłamcy". Nie mam zamiaru pozwolić czekać mu zbyt długo:)

Komentarze

insider pisze…
Powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że Fabryka Słów ma w swej 'stajni' najlepszych polskich pisarzy... nieładnie, tak dominować na rynku :>
Monika Badowska pisze…
Eee, tam - nieładnie;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?