28 września 2009

Borys Akunin. Pelagia i czerwony kogut.


Wydane przez

Wydawnictwo Noir Sur Blanc

Zanim zabrałam się do lektury ostatniego z serii Kryminału Prowincjonalnego ułyszłam, że jest to najsłabsza książka trylogii. Zgadzam się - jest ona najsłabsza pod względem kryminalnym. Akunin w "Pelagii i czerwonym kogucie" przedstawia nam cała plejadę wyznań, odsłania mechanizmy rządzące polityką, a opierające się na religii, kusi nas opowieścią o ponownym nadejściu Mesjasza. Brakuje w tym tomie frywolności poprzednich tomów; zamiast niej otrzymujemy spory ładunek zagadnień do rozważenia.

Pelagia wyruszając do Ziemi Świętej podążała tropem proroka zwanego Manjułą. Na drodze swej wędrówki spotkała mieszkańców Sodomy, Żydów chcących utworzyć komunę na żyznych ziemiach biblijnych, prostaczków idących do Jerozolimy na klęczkach, Arabów utyskujących na Żydów i walecznych Czerkasów.

Autor pisze o homoseksualizmie, o istocie ślubów zakonnych, o wielożeństwie. Dotyka bez wahania sfer intymnych życia człowieka, a wszystko to czyni w sposób wyważony - nie razi wrażliwych czytelniczych emocji.

"Pelagia i czerwony kogut" to nie do końca kryminał, to bardziej traktat filozoficzno-religijny. Bardzo interesujący traktat. 

4 komentarze:

clevera pisze...

Bardzo podoba mi się ta okładka, nie wiem dlaczego, ale ilekroć ją widzę wpadam w zachwyt. Ten kolor i ta dynamika...:))

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Clevero,
a mnie nieco ilustracja przeraża;)

Jacek Jarecki pisze...

Jako człowiek odwrotny przeczytałem jako pierwszą książkę Akunina. Dzisiaj skończyłem. Bardzo dobra. ach Rosjanie piszą z gestem, szeroko. Akunin wcale ale to wcale nie boi się tematów, które podejmuje. z radością zauważam, że będę miał co czytać, ponieważ w bibliotece zauważyłem jeszcze inne Akuniny Pozdrawiam

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Jacku,
witam w moich niskich progach:) Cieszę się, że Akunin Ci się spodobał - ja też się w nim rozsmakowałam:)