Przejdź do głównej zawartości

Archer Mayor. Chat.


Wydane przez

Wydawnictwo Aurum

W "Chacie" amerykańskiego pisarza mamy dwa główne wątki: zemsta na rodzinie policjanta i przestępstwa seksualne dokonywane za pomocą Internetu. Obydwa interesujące i opisane z dużą dbałością o szczegóły. Pierwszy z wątków, to rzecz jak się wydaje niszowa, a o tym jak niebezpieczna jest praca policjantów dla ich rodzin najpełniej wiedzą ci, którzy do tych rodzin należą, mimo, że media dbają, by informacje o tymże niebezpieczeństwie rozpowszechniały się jak najszerzej. Przestępstwa seksualne dokonywane za pomocą Internetu to już coś, co bardziej aktywizuje społeczeństwa; postają akcje, kampanie, uczula się rodziców i same dzieci na czyhających po drugiej stronie komputerowego łącza ludzi niebezpieczych. 

Zatem wybór takich, a nie innych tematów musiał zapewnić autorowi zainteresowanie czytelników. Jeśli dodać do tego sprawne pisanie jakim poszczycić może się Archer Mayor należy tylko dziwić się, że dopiero teraz i początkujące wydawnictwo zainteresowało się tym pisarzem.

Podobają mi się relacje między kobietą na wózku  jej dwoma dorosłymi synami. Obecni przy niej, jeden na stałe, drugi tylko w wyjątkowym przypadku z racji pracy, otaczają ja dużym szacunkiem i tegoż szacunku doświadczają też od niej. Czułość, miłość i oddanie widoczne między tym trojgiem bohaterów nadaje powieści, wszak kryminalnej, pewien ciepły klimat.

Oddzielny klimat - uroczo małomiasteczkowy - tworzy miejsce w jakim autor osadził akcję swojej powieści. Stan Vermont to miejsce, gdzie - jak się wydaje - wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich;)

"Chat" to kryminał z duszą. Spróbujcie:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?