14 września 2009

Konstanty Ildefons Gałczyński. Teatrzyk Zielona Gęś.



Wydane przez

Wydawnictwo Iskry

"Zielonej Gęsi"przedstawiać, mam nadzieje, nikomu nie trzeba. Ironia, humor, groteska to sztandary, które mógłby umieścić Gałczyński nad swoim teatrem. W wydanym niedawno przez Iskty tomie znajdują się wszystkie teksty Teatrzyku drukowane w "Przekroju" w latach 1946-1950, wodewil zatytulowany "Kaloryfery" opublikowany w 1953 roku i kilka scenek, które wstrzymała cenzura.

Twórczość Gałczyńskiego oprócz tego, że bawi, zachęca do reflekcji. I aż przerażenie bierze jak wiele z tego, co ukazał w swym zielonym zwierciadle Mistrz, wciąż niepodzielnie rządzi.

Dla smaku jeden z tekstów dotychczas niepublikowanych:

"NARÓD: Ustroju, gdzie jesteś?

USTRÓJ: ...

NARÓD (głośniej): Ustroju, gdzie jesteś?

USTRÓJ: ...

NARÓD (fortissimo): Ustroju, gdzie jesteś?

USTRÓJ: ...

NARÓD: Ustrój nie odpowiada narodowi!

GŻEGŻÓŁKA (przerażony do ostateczności spuszcza Kurtynę)."

Gorąco polecam!

2 komentarze:

ktrya pisze...

Ach, Gałczyński i te szkolne akademie... a ten o ustroju tez znam :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Ktrya,
:)