15 września 2009

Vitus B. Dröscher. Rodzinne gniazdo.


Wydane przez

Wydawnictwo Cyklady

Czytanie książek Vitusa Dröscher wygląda w moim domu dość osobliwie. Zadziwienie faktami, o których pisze Autor jest we mnie tak wielkie, że koniecznie muszę się podzielić z kimś treścią książki. No i dzielę się - nieustannie:)

"Rodzinne gniazdo" to opowieść o związkach łączących rodziców z dziećmi i rodzeństwo. Związkach, które niekiedy nas ludzi mogłyby zawstydzić swoją odpowiedzialnością, oddaniem i determinacją. Dröscher pisze o podziale prac w rodzinach małp, o sposobie opieki nad jajami, o próbach wychowywania potomstwa bez matki lub z matką zastępczą. Zdradza tajemnice natury: o pisklętach, które na dwa dni przez wykluciem porozumiewają się przez skorupki ustalając jednoczesny wylęg, o losze, która ważąc około 300 kg umie przeskoczyć metrowy płot, za którym znajdują się jej dzieci, maminsynkach będących wytworem dobrobytu.

Prawda, że ciekawe? To doskonała lektura zwłaszcza dla tych, którzy żyjąc w mieście nie mają kontaktu ze zwierzętami. Doskonała dla nas wszystkich, którym wydaje się, że bycie człowiekiem zapewnia nam monopol na czułość, troskliwość i uczucia macierzyńsko-ojcowskie.

P.S. Czytacie sobie wzajemnie, w domach, fragmenty książek? 

Brak komentarzy: