05 lipca 2010

Julia Child. Moje życie we Francji.

Wydane przez 
Wydawnictwo Literackie

Śniadania jem zazwyczaj koło południa. Rano pijam tylko kawę. Jednak podczas lektury książki Julii Child, po tym gdy przeczytałam opis przygotowywania jajecznicy, odstawiłam kawę i o 7 (o zgrozo!) usmażyłam jajecznicę;)

Do sięgnięcia po książkę „Moje życie we Francji” skłoniła mnie doskonała rola Maryl Streep odgrywającej postać pani Child w filmie „Julie&Julia”. Postać Julii zainteresowała mnie na tyle, by chcieć przeczytać jej wspomnienia z pobytu we Francji.

Książka opowiada o wielkiej pasji. Co ważne – pasji odkrywanej na naszych oczach, pasji, którą Autorka zaraziła się w wieku już dojrzałym. Podkreślam wiek Julii Child, bo jej losy traktuję jako potwierdzenie tego, że zawsze jest czas, by odkryć własne fascynacje, hobby, by odnaleźć w swoim życiu coś, co nada mu dodatkowy - nomen omen - smak.

Polubiłam Julię Child. Jeśli sięgniecie po jej książkę (powstałą we współpracy z Alexem Prud’hommem) też ja polubicie – zaręczam:)

3 komentarze:

izusr pisze...

Póki co chcę w końcu przeczytać "Julie i Julia", ale "Moje życie we Francji" też na pewno kiedyś sobie kupię :)

Izabela mama Heleny pisze...

Kupię komuś tą książkę w prezencie Gwiazdkowym. Wszędzie czytam jej dobre recenzje. A ta jajecznica o 7 rano... przeważyła szalę :D (Jakoś ten upał nie przeszkadza mi w planowaniu Gwiazdkowych prezentów :D )

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Izusur,
mnie znacznie bardziej podobała się książka Child.

Izabelo,
musisz przyjechać i pożyczyć ode mnie książkę:)