22 stycznia 2011

Agnieszka Lingas-Łoniewska. Szósty.

Wydane przez
Fundację "Nasze Debiuty"

Jeśli ktoś polubił sposób w jaki Agnieszka Likngas-Łoniewska kreuje świat swoich powieści z pewnością spodoba mu się pierwsza z napisanych przez Autorkę książek - "Szósty".

Alicja Szymczak jest profilerem. Spotyka cudownego mężczyznę, biorą ślub, wyjeżdżają w podróż poślubną i nie wracają z niej oboje. Marcin Langer jest dowódcą Śląskiej Grupy Śledczej tkwiącym od kilku lat w związku, który istnieje dlatego, że istnieje, a nie dlatego, że Marcinowi na nim zależy. Alicja dołącza do grupy Marcina pracującej nad wykryciem sprawcy seryjnych morderstw; na Śląsku ktoś porywa kobiety, po czym - niczym Bóg, który szóstego dnia stwarzania świata, dał ludziom życie - odbiera życie więzionym przez siebie kobietom. Podczas pierwszego spotkania Alicja i Marcin uświadamiają sobie, że coś ich łączy, że to paradoksalnie nie jest ich pierwsze spotkanie.

Prostą historię Agnieszka Lingas - Łoniewska umie opowiedzieć w taki sposób, że chce się ją czytać. Nie do końca umiem określić, co sprawia, iż jej bohaterowie stają się na czas lektury niemalże rzeczywiści, ale mam pewne podejrzenia. Wydaje mi się, że Autorka odwołuje się do wzorców mężczyzny i kobiety, to bytów idealnych, które - nie ukrywajmy - towarzyszą nam od dzieciństwa. Silny, zdecydowany mężczyzna stający bez wahania przy swojej kobiecie i kochająca, nieco zbyt emocjonalna, ale przekonana o własnej wartości, kobieta gotowa poświęcić się owemu mężczyźnie. To oczywiście wersja szalenie uproszczona - od niej tworzone są różnego typu mutacje, ale także one - podane w sposób tak umiejętny, jak w książkach Agnieszki Lingas-Łoniewskiej -  powodują szybsze bicie serca i wypieki na policzkach czytających.

Ciekawa jestem bardzo Waszej opinii:)

11 komentarzy:

sabinka.t1 pisze...

To teraz mam dylemat....
Dziś wybrałam na wieczór "Bez przebaczenia" choć dłuuugo patrzyłam na "6"

może zmienię zdanie.....

a co do autorki - ma niesamowite pióro!

szfagree pisze...

Kurcze! Przed tyle lat nic o tej autorce nie słyszałam, a teraz na większości blogów znajdują się recenzje jej książek. Coś w tym musi być :D

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Sabinko,
to jaką książkę dobrze wziąć do czytania na wieczór zależy od tego, jak długi przewidujesz wieczór;)))

Szfagree,
nie słyszałaś, bo publikuje od niedawna:)

sabinka.t1 pisze...

Tak, tak to będzie wyjątkowo dłuuuuuuuugi wieczór :O)

Sil pisze...

Przyznam szczerze, iż mam w domu wszystkie wydane przez Agnieszkę do tej pory pozycję, i zawsze się cieszę, gdu pokazuje się kolejna recenzja i mogę zobaczyć jak kto inny odebrał daną pozycję. Ale ta recenzja chyba nie skłoniłaby mnie do sięgnięcia po Szóstego.. sama nie wiem, jakaś taka troszkę szorstka i zimna jest, choć same pozytywne słowa w niej wiedzę...

Kasia pisze...

Czytałam "Szóstego", czytałam też i inne książki autorki i szczerze polecam je :)

Kinga pisze...

No niestety nie czytałam żadnej książki tej autorki. Jeszcze. Kiedyś z pewnością po nie sięgnę.

Luna pisze...

Planuję kiedyś przeczytać jakąś z pozycji autorki. Zastanawiam się, jaką? :)

Izuś pisze...

A ja jeszcze nie miałam przyjemności czytać książek tej autorki..
Ale mam w planach:)
Zresztą opinia zachęcająca:)

czytajodlewej pisze...

zupełnie nie wiem jak p. Agnieszka to robi ale i "Szosty" i 'Bez przebaczenia" wciągnęły mnie bez reszty.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Sabinko, zdecydowanie - na książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej trzeba zarezerwować długi wieczór:)

Sil,
hm... Nie mam wpływu na to w jaki sposób odczytasz to co napisałam.

Kasiu,
ja również:)

Kinga,
polecam:)

Luna,
jeśli chcesz czytać coś z wątkiem kryminalnym to sięgnij po "6" lub "Zakręty losu".

Izuś,
:)

Mary,
też nie wiem jak to robi, ale jej książki oznaczają zarwane noce:)