14 listopada 2011

Danuta Zawadzka. Tea time stories. Moje pierwsze angielskie czytanki.

Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Uwielbiam słowo podwieczorek. Imbryk - czy to nie brzmi pięknie? 

"Tea time stories" to seria książeczek dla najmłodszych odbiorców do nauki języka angielskiego (my mamy cztery: "Cathy the mouse is sad at night", "George the kitten goes on holiday", "Milly the monkey likes bananas", "Benjamin the bear bakes a cake"). Każda książeczka zbudowana jest wokół tego samego schematu - najpierw poznajemy głównych bohaterów, potem całą historię, a następnie dzieci odpowiadają na pytania. 

Wszystko jest w tych książeczkach udane - i sam pomysł (Pan Imbryczek opowiadający historię na podwieczorek - chyba trudno o coś bardziej "brytyjskiego"), i pokrzepiające opowieści, i ilustracje i metoda nauki. Jestem nimi zachwycona! 

Do każdej książeczki dołączona jest płyta z nagraniem tekstu (głosu użyczył Kevin Aiston) - czego chcieć więcej? Moim zdaniem to strzał w dziesiątkę, dzieci uczą się poszczególnych słówek i zwrotów nie wiadomo kiedy. My słuchamy ich co wieczór. Oczywiście z imbrykiem pełnym herbaty obok.

Izabela, mama Heleny


Brak komentarzy: