02 listopada 2011

Grażyna Strumiłło-Miłosz. Pod szczęśliwą kocią gwiazdą.


Wydane przez
Wydawnictwo Dreams

Aby dopełnić książkowo koci dzień sięgnęłam po przygody kotki Frygi spisane przez krewną Czesława Miłosza.

Historia Frygi zaczyna się w piwnicy, z mamą i rodzeństwem. Gdy jednak pewnego dnia kocia mama zniknęła, a Fryga postanowiła wyruszyć poza piwnicę, wiele się w życiu koteczki zmieniło. Miała jednak szczęście i trafiła do ludzi, którzy dali jej dom i pokochali.

Czytając opowieść Grażyny Strumiłło-Miłosz myślałam o Helence. I, jako że mamy podobną wrażliwość, mimo dzielących nas lat, to podczas lektury czułam, w których chwilach należałoby sięgnąć do dodatkowych objaśnień, które wydarzenia przedstawić w złagodzonej formie, a które spowodują, że Hela odpręży się i uzna wymowę opowieści za pozytywną.

Książka "Pod szczęśliwą kocią gwiazdą" jest prawdziwa. Pokazuje cierpienie i strach zwierząt, ich naturę, nieposkromioną chęć zabawy charakterystyczną dla kotów, unaocznia jak bardzo zwierzęta są od nas zależne, jak cenią sobie obecność człowieka i jak człowiek, niestety, często zawodzi kocią ufność.

To dobra książka.

4 komentarze:

Patrycja pisze...

Ciekawa recenzja, ale co do samej książki, to wątpie czy przeczytam. Nie moja tematyka. Pozdrawiam,
Pati

mpoppins pisze...

Bardzo fajnie piszesz o kotach i książkach o nich ;))

Domi pisze...

Czarująca okładka :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Patrycja,
hm...

Mpoppins,
bo - jak wiesz - lubię koty:-)

Domi,
owszem:-)