Przejdź do głównej zawartości

DONGI

"Złodziejka książek" autorstwa Markusa Zusaka zdobyła największe uznanie dwóch gremiów jurorskich Nagrody PS IBBY "Dziecięcy Bestseller Roku", sprawiając, że wydawnictwo Nasza Księgarnia otrzymało dwie statuetki - Małego i Dużego Donga.

14 maja w Bibliotece m.st. Warszawy na ul. Koszykowej odbyła się uroczysta gala wręczenia nagród w Konkursie Polskiej Sekcji IBBY "Dziecięcy Bestseller Roku". Tym razem, po raz pierwszy w osiemnastoletniej historii Nagrody, zapanowała pełna zgodność - książka Markusa Zusaka pt. "Złodziejka książek" zdobyła nagrodę zarówno jury profesjonalnego, jak i dziecięcego.

Statuetki wykonały w tym roku dzieci z pracowni Malowalnia, prowadzonej przez ilustratorkę - Martę Pokorską.

Z werdyktu Jury: 

Dużego Donga otrzymuje NASZA KSIĘGARNIA za Złodziejkę książek Markusa Zusaka, książkę o wybitnych walorach artystycznych i niezwykle ważną w edukacji historycznej młodego czytelnika oraz kształtowaniu jego wrażliwości na los drugiego człowieka, udostępnioną w znakomitym przekładzie Hanny Baltyn. 

Wyróżnienia otrzymują wydawnictwa:
1. DWIE SIOSTRY za Pelikana: opowieść z miasta Leeny Krohn, w tłumaczeniu Iwony Kosmowskiej z ilustracjami Manuela Blasqueza, przypowieść o trudnej przyjaźni i potrzebie akceptacji.
2. ZNAK za Bajki dla Idy Mikołaja Łozińskiego w opracowaniu graficznym Ewy Stiasny, wzruszające opowiadania, które uczą wnikliwego patrzenia na świat. 
3. ZAKAMARKI, za Czy umiesz gwizdać, Joanno? i Jak tata pokazał mi wszechświat Ulfa Starka w tłumaczeniu Katarzyny Skalskiej i z ilustracjami Evy Ericsson i Anny Höglund, piękne i pełne ciepła oraz subtelnego humoru opowieści o oswajaniu świata i jego przemijaniu.

4. LITERATURA za tomik Kanapka i innych wierszy kapka Agnieszki Frączek, arcyzabawny wybór wierszy o wieloznaczności wyrazów, ukazujący bogactwo języka ojczystego, w mistrzowskim opracowaniu graficznym Bohdana Butenki. 

Jury nominowało też LITERATURĘ (Rózga Grzegorza Kasdepke z ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło), POWERGRAPH (Prezes i kreska Łukasza Orbitowskiego), NASZĄ KSIĘGARNIĘ (Krulewna Śnieżka Bohdana Butenki oraz Jerzy i tajny klucz do Wszechświata Lucy i Stephena Hawkingów), ENEDUERABE (Gdzie jest tort? The Tjong-Khinga), LEKTORKLETT (Seria Basia Zofii Staneckiej z ilustracjami Marianny Oklejak) oraz WILGĘ (Franek, Hela, Bobas i koń trojański Elizy Piotrowskiej). 

Obradujące niezależnie jury dziecięce przyznało Małego Donga NASZEJ KSIĘGARNI za Złodziejkę książekMarkusa Zusaka w tłumaczeniu Hanny Baltyn. 

Ponadto jury dziecięce wyróżniło:

  1. AKAPIT PRESS za Sprężynę Małgorzaty Musierowicz
  2. Wydawnictwo MAG za Księgę cmentarną Neila Gaimana
  3. EGMONT Polska za Atramentową śmierć  Cornelii Funke

Jury nominowało też wydawnictwa: LITERATURA (cykl Florka Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel z ilustracjami Jony Jung), MAG (Brisingr Christophera Paoliniego) i DWIE SIOSTRY (Bezdomny ptak Glorii Whelan). 

P.S. Podaję za Polską Sekcją IBBY.

Komentarze

Hanyszka pisze…
Łał. Czuję, że Młody byłby zachwycony tą książką.Pozdrawiam.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...