Przejdź do głównej zawartości

Dwa lata temu...

... opublikowałam pierwszy wpis na tym blogu. Pisanie ewaluowało, recenzje stawały się coraz dłuższe, lista blogów książkowych, które mam podlinkowane rozszerzała się, podobnie jak liczba osób odwiedzających bloga. 


Dziękuję za czas jaki poświęcacie by zajrzeć do Lektur Prowincjonalnej Nauczycielki i mam nadzieję, że dane mi będzie świętować z Wami także kolejne urodziny bloga:)

Czytanie, pisanie i prowadzenia blga poszerzyło mój świat.

Komentarze

agaczyta pisze…
Gratulacje! Życzę dalszej satysfakcji z wirtualnych spotkań z czytelnikami bloga oraz świetnych lektur. Pozdrawiam!
Maniaczytania pisze…
Gratuluję :) Wielu, wielu recenzji życzę ku uciesze czytlenikom :)
Anna pisze…
Gratulacje!!!
naturegirl pisze…
Moje gratulacje. Nawet nie wiedziałam, że nasze blogi są prawie rówieśnikami :)))
Karolina.ja pisze…
Gratulacje! Ja pierwszą rocznicę mojego bloga (w czerwcu) przegapiłam. Swoją drogą - rocznica powstania Twojego bloga - jest łatwa do zapamiętania.
Lilithin pisze…
Gratuluję :) Więcej takich rocznic!
ktrya pisze…
No proszę, gratuluję. Coś widzę, że ten 2007 rok obfitował w nowych blogerów, bo często trafiam w tym roku na drugie rocznice :)
Anonimowy pisze…
Gratulacje :-) Życzę Ci kolejnych dwóch lat blogowania i pisania o tym, co lubisz :-)
Caitri pisze…
Moje gratulacje!! I wielu kolejnych wpisów na blogu :D

Pozdrawiam!
nutta pisze…
Gratuluję. Wielu ciekawych wpisów :)
Anonimowy pisze…
Prowincjonalna Nauczycielko! Pamiętaj proszę, że serwery Google mają ograniczoną pojemność. Wpisów co nie miara, ale życzę... jeszcze więcej - i notek i radości :)
liritio pisze…
Ojejku, jejku, gratuluję! Dwa lata to już nie byle co :) życzę kolejnych równie udanych i obszernych w recenzje, które ja chętnie czytam :)
Vi pisze…
gratuluję !!! życzę Ci,aby nigdy nie opuściła Cię radość czytania i pisania, a sobie życzę w tym wyjątkowym dniu, żeby ta strona zawsze istniała :)
Claudette pisze…
Jako dosyć młoda blogowiczka "lekturowa" chciałabym Ci serdecznie pogratulować drugich urodzin i życzyć z całego serca większej ilości takich radosnych rocznic.

Pozdrawiam.
Gratuluję kolejnej rocznicy :-) Jakoś takie miałem wrażenie, że zaczęłaś blogowanie podobnie jak ja, w sierpniu 2007. A jednak się myliłem :-)
Bazyl pisze…
Przyjmij życzenia od żółtodzioba :D
chiara76 pisze…
gratulacje;))
następnych wielu lat pisania życzę.
Balianna pisze…
Brawo!Czekam na jeszcze i jeszcze.....
m pisze…
Ja wciąż podziwiam szybkość i konskwencje czytania. Blog Prowincjonalnej Nauczycielki to skarbnica wartościowych tytułów i wskazówka dla innych moli ksiazkowych. Tak trzymać!
Wszystkiego dobrego! Gratuluję!
Monika Badowska pisze…
Dededan,
satysfakcję mam ogromną:)
Manioczytania,
mam nadzieję spełnić Twoje życzenia;)
Anno,
dziękuję:)
Naturegirl,
miła zbieżność:)
Karolino,
och, ja mam przypadłość polegającą na przegapianiu wielu rocznic, urodzin, czy imienin. Raz mi się udało;)
Lilithin,
mam nadzieję:)
Ktrya,
prawda? Też to zauważyłam:)
Malinie,
dziękuję:)
Caitri,
mam nadzieję:)
Nutto,
staram się:)
Mary,
:)
KrzysztofieUW,
gdy skończy mi się miejsce założę blog z 2;)
Lirito,
miło mi to czytać:)
Virginio,
dziękuję za życzenia:)
Claudette,
wszystko przed Tobą - dziękuję:)
Jarku,
na innej platformie blogowej zaczęłam wcześniej, w maju 2006;) Ale tu od 11 listopada 2007, więc tu świętuję:)
Bazylu,
;))
Chiaro,
dziękuję:)
Balianno,
dokładam wszelkich starań, by było jeszcze i jeszcze;)
M,
zarumieniłam się:)
Bernadetto,
dziękuję:)

Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam - wszystkim bardzo dziękuję za życzenia i wizyty na blogu:) Miło z Wami świętować:-D
clevera pisze…
Pisz, pisz kolejne lata życząc, aby zawsze było o czym.:)
A. pisze…
Wszystkiego najlepszego, Moniko! Oby jak najwięcej takich rocznic :)
Antonina pisze…
Gratulacje,
chyba zwłaszcza wytrwałości w ciągłym pisaniu. Mój blog istnieje dopiero pół roku, ale mam nadzieję, że gdy ja będę świętować swoje dwa latka, Twój będzie miał już trzy i pół.
pozdrawiam
Antonina
Monika Badowska pisze…
Clevera,
:)
Annie,
oby:)
Antonino,
dziękuję:)
Beata Woźniak pisze…
Gratuluję i pozdrawiam serdecznie!
joan pisze…
I ja przyłączam się do gratulacji! Gratuluję więc i życzę ciągu dalszego :)
Pozdrawiam serdecznie
Monika Badowska pisze…
Montgomerry,
dziękuję:)

Joan,
:)
Anonimowy pisze…
Ja też się przyłączę - gratuluję rocznicy, życzę wielu ciekawych książek, chęci do pisania i ciągle powiększającego się grona wiernych komentatorów :)

Pozdrawiam,
Miranda
Monika Badowska pisze…
Mirando,
czytam i piszę d bardzo dawna, a kontakt z czytającymi to, co napiszę, mam wraz z założeniem bloga - i wciąż ogromnie mnie cieszy ów kontakt:)
Nemo pisze…
Gratuluję :)

Popularne posty z tego bloga

Magdalena Okraska, Nie ma i nie będzie

Z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po tę książkę, bo zanim do mnie dotarła przez sieć przetoczyła się dyskusja zwolenników i przeciwników tego, jak Magdalena Okraska o miastach opuszczonych przez dające zatrudnienie przedsiębiorstwach pisze. A jakie jest moje zdanie? Ta historia to wiele pięćdziesiątek wódki, udek kurczaka, cudzych kołder w cudzych domach (nigdy nie śpię w hotelach, śpię u bohaterów), długich rozmów i krótkich puent. To kilometry pokonane busikami, albumy rodzinne, lokalne biblioteki i lokalne mordownie. Pojechałam do nich i powiedziałam "Opowiedz mi". Tak kończy się jeden z tekstów wprowadzających do rozdziałów poświęconych poszczególnym miastom. Wraz z autorką odwiedzamy Wałbrzych, Włocławek, Będzin, Szczytno i kilka innych miejscowości, których przeszły rozwój osadzony był na istniejącym, prężnie działającym i rozwijającym się przedsiębiorstwie, a które wraz z jego likwidacją podupadły. Magdalena Okraska rozmawia zatem z mieszkańcami i tymi, którzy już owe...

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę...

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...