Przejdź do głównej zawartości

Joshua Ferris. I tak doczekaliśmy końca.


Wydane przez

Wydawnictwo Nowa Proza

Książka "I tak doczekaliśmy końca" opisuje życie zawodowe ludzi z wielkiej agencji reklamowej. Poznajemy bohaterów, gdy spotykają się w biurowych zakamarkach, by rozmawiać, a właściwie plotkować, by wysłuchiwać historii o ludziach mniej lub bardziej znajomych i by gremialnie zauważać, że z powodu kryzysu znów ktoś został zwolniony. Co prawda zwolnionym prawie nigdy, przynajmniej na początku, nie okazuje się ktoś z grupy opisywanej jako "my", ale realna groźba w postaci zwolnień innych pracowników obarczonych kredytami, rodzinami i zbyt podeszłym wiekiem by znaleźć nową pracę jako copywriter, jest zbyt realna i budzi narastający lęk.

Miałam kłopot z wyłowieniem idei przewodniej tej książki. Dodanie otuchy ludziom, którzy tracą pracę? Przekonanie ich o tym, że dadzą sobie w życiu radę? Że przyjaźnie nawiązane paradoksalnie w chwilach plotkowania kosztem pracy przetrwają najtrudniejsze chwile i gdy ludzi nie będzie już łaczyć praca, będą trwać?

Ciekawa jestem bardzo jak tę książkę odczytają ludzie pracujący w korporacjach, agencjach reklamowych. Gdyby ktoś z Was ją przeczytał i chciałby się podzielić wrażeniami, będzie miło:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?