Przejdź do głównej zawartości

Józef W. Bremer. Wprowadzenie do logiki.

Wydane przez
Wydawnictwo WAM


Co prawda Jan Woleński w "Przedmowie" pisze, że ta książka jest podręcznikiem, ale ja wolę określenie wzięte z tytułu - "Wprowadzenie". Mamy bowiem w tej książce, co Woleński podkreśla, ważne wiadomości historyczne dotyczące logiki, wykład na temat logiki tradycyjnej, prezentację wybranych zagadnień z logiki formalnej, a także wykład na temat wnioskowań uprawdopodobniających, lekcję na temat erystyki z wyszczególnionymi najważniejszymi błędami, a także przykłady formalizacji zdań języka potocznego. Ta formalizacja wygląda na przykład tak:


Świetny jest tekst o paradoksach logicznych, w którym Bremer pokazuje, o co chodzi w tych paradoksach, z których jednym z najbardziej znanych jest paradoks kłamcy, który można przedstawić w takiej formie: "Jeśli kłamiący mówi, że kłamie, to on sam kłamie i mówi prawdę". Albo w takiej: "Kreteńczyk Epimenides twierdzi: wszyscy Kreteńczycy kłamią".

Początkowo podchodziłam do tej książki nieufnie, ale przekonałam się, że logiki nie trzeba się bać. Bremer pisze dobrze, bardzo klarownie i daje świetny wykład na temat tego, co to są nazwa, definicja, zdanie czy wnioskowanie. Jak się rzetelnie przestudiuje pół książki, to już się człowiek nie boi czytać o logice predykatów, o kwantyfikatorach i o wniskowaniach uprawdopodobniających.

Na koniec dam cytat z "Przedmowy" Woleńskiego:

"Żyjemy w czasach prawdziwego barbarzyństwa logicznego. Każdy mówi, co chce i jak chce, argumentuje byle jak albo proponuje tezy bez jakiejkolwiek argumentacji, debaty publiczne są ułomne językowo i pełne wadliwych wnioskowań itd., a o logicznej jakości ustaw w ogóle nie ma co mówić. Mętne, sprzeczne, stanowią prawdziwą gmatwaninę logiczną."

Pomyślałam sobie, że ci logicy to chyba nie włączają telewizora, bo niby jakim cudem mieliby wytrzymać cały ten bełkot z telewizora się wylewający?

Komentarze

kasandra_85 pisze…
Chyba coś dla mnie ;) Przedmiot logika na studiach mnie ominął, ale zawsze chciałam poznać tę dziedzinę bliżej. Pozdrawiam :)
kornwalia pisze…
Też zawsze chciałam się za to zabrać, ale nie wiedziałam jaki podręcznik wytłumaczy to tak, żeby to pojęła :)
Monika Badowska pisze…
Kasandro,
mnie logika w szkole i na studiach spotkała i dzięki temu odnajduję w niej przyjemność:)

Kornwalia,
spróbuj Bremera, warto:)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?