Przejdź do głównej zawartości

C.S. Lewis. Smutek.


Wydane przez

Wydawnictwo Esprit

"Smutek" Lewisa to notatki z dziennika prowadzonego przez Autora po śmierci żony. Tekst C.S. Lewisa poprzedza doskonały wstęp Douglasa H. Greshama, syna zmarłej żony Autora. W tym wstępie przeczytać możemy o związku dwojga wielkich postaci, o miłości, która połaczyła ich w czasie, gdy wspólne dni - z racji choroby Joy Greshman - były już niemalże policzone.

To, co napisał C.S. Lewis to dyskusja ze śmiercią, ludzkim na nią patrzeniem, z Bogiem i tym w jakie ludzie Boga ubierają przymioty. Autor rozkłada na poszczególne elementy smutek przyrównując go do uczucia niepewności, strachu. Pisze o stracie odczuwanej w sposób fizyczny, o utracie części siebie, poddaje w wątpliwość swoją wiarę w Boga, pisze szczerze, wręcz krwiście, dojmująco.

"Smutek" to książka, która bazuje intensywnie na odczuciach czytelnika. Inaczej odbierze jej treść ktoś, kto niedawno sam sprzeczał się z Bogiem o cierpienie i śmierć, inaczej ktoś, kogo nie dotknęły rzeczy ostateczne. Odmienne będzie pojmowanie zapisków Lewisa u młodej osoby od pojmowania starszych wiekiem. To tekst ponadczasowy, nieokazjonalny, tekst, który skłania do refleksji i analizy. Tekst Wielki, podobnie jak wielki był jego Autor.

Komentarze

Gosia pisze…
Postać C.S. Lewisa jest mi znana z filmu "Cienista dolina" opartego na historii związku pisarza z Joy Gresham (główne role Anthony Hopkinsa i Debry Winger). Smutna to opowieść o miłości w cieniu choroby i śmierci, tak samo, jak widzę, smutna jest ta książka Lewisa. Ciekawa jestem tych notatek, choć nie wiem, czy będę miała siłę je przeczytać...
Monika Badowska pisze…
Gosiu,
film, którego niestety nie miałam okazji zobaczyć, oparty jest na tej książce i innych wydarzeniach.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?