Przejdź do głównej zawartości

Ian Falconer. Olivia i orkiestra.


Wydane przez
Wydawnictwo Egmont


Olivia to świnka. Bardzo przyjemna świnka, rozrywkowa, rodzinna i budząca sympatię. Gdy zbliża się dzień pikniku i cała rodzina wybiera się, by podziwiać sztuczne ognie Olivia dowiaduje się, że nie będzie orkiestry. Rozżalona Olivia postanawia wziąć sprawę w swoje ręce - gromadzi instrumenty i staje się jednoosobową orkiestrą.

Dźwięki jakie wybrzmiewają w tej książeczce są urocze; zarówno te towarzyszące Olivii - orkiestrze, jak i te, kiedy Olivia rozmawia z rodziną. Świnka żyje dość ekspresyjnie, stanowi głowną postać w rodzinie, na niej skupia się uwaga, bo też i ona - swą żywiołowością - najsilniej odciska piętno na relacjach międzyludzkich. Pokolenie mojej babci mówiło o takich osobach "żywe srebro". 

Olivia wzbudziła moją sympatię:) Mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie spotkanie.

P.S. Zajrzyjcie tu 

Komentarze

Sara Deever pisze…
Większą ciekawość od świnki Olivki zbudziła we mnie książka David'a Rieffa .W jesień ciągnie mnie do smutnych książek .

A lekturka o Olivi jak i strona świnki myślę , że przypadnie do gustu mojej siostrzenicy :)
Monika Badowska pisze…
Saro Deever,
czkam zatem na Twoją opinię o książce D. Rieffa. Liczę na to, żę Olivia przypadnie do gustu także mojejsiostrzenicy:)))