Przejdź do głównej zawartości

Rysowane wierszyki. Wybór i opracowanie Ewa M. Skorek.


Wydane przez
Oficynę Wydawniczą Impuls

Książka opracowana przez Ewę Małgorzatę Skorek jest podpowiedzią do wspólnej zabawy i nauki dla dzieci, rodziców, czy pedagogów.  

Pomysł na książkę okazał się być prosty i moim zdaniem skuteczny - na jednej stronie umieszczono wierszyk i instrukcję rysowania przedstawionego w wierszu przedmiotu, a na drugiej stronie - ten sam obrazek, powiększony, z kresek do poprawienia, podczas którego dziecko będzie ćwiczyło rączkę. 

Rysunki mają różną trudność - od prostych typu drzewo, czy kurczak, po trudniejsze jak na przykład staw z kaczkami. Doskonałym uzupełnieniem prób rysunkowych dziecka będą wierszyki, które odnoszą się do treści rysunku, są łatwe do recytacji, czy zapamiętania. 

Rysowanie pomaga także w stymulować rozwój mowy dziecka. Autorka zaleca korzystanie z rysowanych wierszyków podczas zajęć logopedycznych, podczas utrwalania głosek. Ciekawym pomysłem jest wykorzystywanie rysunków i wierszyków podczas zabawy w piasku, zabaw na podwórku (można wszak rysować kolorową kredą po asfalcie).

"Rysowane wierszyki" przeznaczone są dla dzieci młodszych i starszych. Ważne tylko, byśmy wraz z nimi wkraczali w świat tej prostej i wspomagającej rozwój sztuki.

Komentarze

Nyx pisze…
Dziękuję pięknie za tę recenzję! Właśnie przestałam się martwić o prezent Bożonarodzeniowy dla mojej siostry ;)
Monika Badowska pisze…
Nyx,
bardzo mi miło:)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?