ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?
Komentarze
Ale te są cudne!!! I tak nie mamy szans ;)
myślę podobnie oglądając zdjęcia innych kotów:)
dziękuję:)
:)
Fajne były też "Mój przyjaciel Henry", "Wielkie małe życie" (wspomnienie o radosnym psie) czy "Balsam dla duszy miłośnika kotów/psów". Prześwietna jest również książka Jan Fennell "Zapomniany język psów", naprawdę świetna i pomocna.
W ogóle książki to fajna sprawa :)))
muszę uzupełnić listę, ale się zebrać nie mogę:)Od ostatniej książki na liście przeczytałam już całe mnóstwo innych;)