Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Olszanowska. Wirtualnik egoistki.


Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Jeśli czujesz się samotny, zagubiony albo masz wiele rozterek, związanych nie tylko z dojrzewaniem społecznym, ale i duchowym - NAPISZ. Na pewno nie zostaniesz sam ze swoimi problemami. OFC.

Jak zareagowalibyście czytając na szkolnym korytarzu takie ogłoszenie? Odpowiedzielibyście? Milena, bohaterka książki, odpowiedziała. Co więcej, zaczęła regularnie korespondować z księdzem ukrywającym się za pseudonimem OFC. Pisała do niego o wszytskim: chłopakach, sytuacji rodzinnej, alkoholowym imprezach, seksie, kłopotach, religijności, szkole, znajomych, zadając ważne i mniej ważne pytania, przechodząc pod czujnym okiem OFC przez różne zawirowania życiowe.

OFC odpisywał lakonicznie. Nie dawał dobrych rad, nie oceniał, pisał jedynie jak on, osoba wierząca, postrzega opisany przez Małą problem. Robił to tylko na wyraźną prośbę Mileny; w innym wypadku pozostawał wiernym, acz cichym czytaczem.

Przez cztery lata korespondencji Milena dojrzała, przeszła ów szalony nastoletni czas, spotkała Tomka, którego żoną chciała zostać. U progu małżeństwa po raz kolejny czyta swoje listy do OFC i z perspektywy siebie dorosłej obserwuje siebie nastolatkę.

Ciekawa jestem jak tę książkę odczytają młodzi ludzie, do których "Witrualnik egoistki" (podobnie jak seria "Smak dorosłości") jest skierowana. Przeczytacie i podzielicie się wrażeniami?

Komentarze

Agnes pisze…
Najmocniej przepraszam, ale mnie to ogłoszenie skojarzyło się z dobranocką dla dzieci "Hania".
"Jesteś małym zwierzątkiem i masz jakiś problem? Zadzwoń do Hani" :)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?