Przejdź do głównej zawartości

Ewa Stadtmüller. Różne rasy same Asy.


Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat


Ponad dwadzieścia wierszyków o różnych rasach psów - czy może być coś wspanialszego dla małego miłośnika czworonogów?

"Różne rasy same asy" czyta się z przyjemnością, tym większą, im więcej entuzjazmu widać w oczach małego słuchacza czy słuchaczki. Dzięki wierszom zawartym w tomie, dzieci dowiedzą się czym charakteryzują się poszczególne rasy psów. Ilustracje są trochę staroświeckie - brawo dla ilustratorki Alicji Rybickiej, która idealnie dobrała nastrój wierszy do obrazów prezentowanych na kartach książki. 

Jeśli Wasze dzieci uwielbiają psy, przeczytajcie im "Różne asy...", moja córka może ich słuchać bez przerwy! A wszystkim dorosłym polecam wiersz "Kocham cię, chihuahua", spodoba się Wam.

Izabela, mama Heleny


Komentarze

Edyta pisze…
Mój As jeszcze się nie urodził. Hah. Na razie zbieram na niego fundusze. Wtedy zacznę szukać wierszyków o labradorach.
Pozdrawiam
Lirael pisze…
Zapowiada się rewelacyjnie, sama chętnie bym przeczytała. :)
ksiazkowiec pisze…
Piękny tomik, jak zresztą inne tej autorki. Mam z dedykacją z krakowskich targów. Tłumu nie było, więc i porozmawiać mogłam chwilę. Dokupiłam jeszcze o aniołach - a jakże! Gratulacje urodzinkowe. Kiedy ja tak...?
Monika Badowska pisze…
Edyto,
:-)

Lirael,
prawda?

Książkowiec,
ja z targów w Krakowie wywiozłam głównie ostre przeziębienie:/ A co do świętowania urodzin - czas Ci minie błyskawicznie, zobaczysz:-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?