Przejdź do głównej zawartości

Izabela Sowa. Części intymne.


Wydane przez
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Janusz jest autorem chętnie kupowanych książek. Jego "przyjaciel", a może jednak bardziej agent, umawia go na szereg spotkań autorskich, na wędrówkę od bibliotek przez szkoły po domy kultury. Wszędzie pisarz spotyka się z ludźmi, którzy w swej masie są jednakowi, a w szczególe czasami zaskakują Janusza swoją niedojrzałością, naiwnością i paradoksalnie - marzeniami o szczęśliwym życiu; paradoksalnie, gdyż Janusz już nie snuje marzeń przyjmując to, co przynoszą dni.

Kusi mnie, by w Januszu doszukiwać się alter ego Izabeli Sowy, twórcy zmęczonego wędrówką po peryferiach, a może nawet nie tyle wędrówką, co koniecznością opuszczenia własnych czterech ścian (co nie jest jednoznaczne). Kusi tym bardziej, że słowa Janusza i jego rozmówców są tak bardzo charakterystyczne dla przekazu Izabeli Sowy.

Cieszy mnie ta lektura, tym bardziej, że mimo pozornej lekkości, "Części intymne" zawierają wiele ważnych słów, wiele supełków, które - gdy spróbujemy je rozplątać - zawiodą nas na być może nigdy nie odwiedzane ścieżki.

P.S. Izabela Sowa będzie w Empiku w SCC wsobotę, 12 listopada, o piątej popołudniu.  

Komentarze

nutta pisze…
O, tak. Pani Sowa chętnie odbywa trasy promujące jej twórczość i mówi o kłopotach z wydawcami. Nie znam tej książki, ale chyba masz wiele racji w postrzeganiu kreacji bohatera powieści.
onaczytawszedzie pisze…
Do mnie coś słowa autorki nie przemawiają... ale kto wie :)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?