20 marca 2010

Ian Rankin. Memento mori.

Wydane przez
Wydawnictwo Albatros

Czas jakiś temu zachęcona pozytywnymi opiniami o książkach Rankina sięgnęłam po jedną z nich (tytułu nie pamiętam) i po cząstkowej lekturze odłożyłam powieść bez zainteresowania. Minęły ze dwa lata i zachęcona przez tę sama koleżankę – wielbicielkę Rankina – pożyczyłam „Memento mori”.

Po trzech dniach lektury, po trzech dniach, podczas których dobiłam zaledwie do połowy książki uznałam, że nie po drodze mi z Rankinem i Johnem Rebusem, bohaterem jego powieści. Akcja, o ile tak można powiedzieć, znużyła mnie i nawet to, że ktoś morduje gwałcicieli wychodzących z więzienia, a śledztwo toczy się w czasie, w którym w Edynburgu odbywa się szczyt G8, nie wzbudziło mojego zainteresowania losami śledczych, antyglobalistów i samego śledztwa.

Trzeci raz nie podejmę próby. 

Brak komentarzy: