Przejdź do głównej zawartości

Małgorzata Czyżowska. Elementarz przedszkolaka.

Wydane przez
Wydawnictwo Zielona Sowa

Z "Elementarza przedszkolaka" korzystam już kolejny miesiąc. Mimo, że nie pracuje w przedszkolu, doceniam pomysły Pani Czyżowskiej i często albo się nimi inspiruję albo po prostu z książką w ręce omawiam z uczniami niektóre zagadnienia.

Książka, logicznie, zaczyna się od omówienia rodziny i domowników. Później dzieci uczą się jak bezpiecznie dojść do przedszkola i z tegoż przedszkola wrócić - równie bezpiecznie - do domu. Kolejny etap to przedszkole, funkcjonowanie w nim dziecka, czyli szeroko zakrojona socjalizacja i oswajanie z nowym miejscem, nowymi osobami.

Po zakotwiczeniu wiadomości podstawowych pora przejść do odkrywania tajemnic życia. Autorka wygodnie podzieliła rok na jesień, zimę, wiosnę, lato i zaprosiła przedszkolaki w radosną, pełną nowych rzeczy podróż przez przyrodę.

Dzieci uczą się rozpoznawać drzewa, grzyby, owoce poznają zwierzęta i ich postępowanie uwarunkowane porami roku, czytają wiersze dobrane do omawianej tematyki, wędrują z bohaterami książki przez labirynty, kolorują obrazki związane w konkretnymi świętami. Poznają Polskę, figury geometryczne, cyfry i zasady segregacji śmieci.

W książce Małgorzaty Czyżkowskiej dzieci znajdą podstawowe wiadomości, budulec, na którym oprą wiedzę zdobywaną w kolejnych latach, wiadomości, które podane w atrakcyjny i sprawny sposób przez Autorkę mają szansę stać się tym, do czego dzieci będą się odwoływały poszerzając wiedzę i umiejętności.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...