Przejdź do głównej zawartości

Izabela Szolc. Naga.

Wydane przez
Wydawnictwo AMEA

Izabela Szolc odmienia kobiety przez wszelkie przypadki i określenia. Dokłada do neutralnego (przynajmniej w założeniu) określenia „kobieta” określenia: wdowa, dziwka, kochanka, zgwałcona, córka, matka, samotna, transs, święta. Opisuje kobiece losy, postacie znane szeroko i jednocześnie nieznane oraz nikomu nie znane, a jednocześnie podobne wielu innym kobietom.

Każda z bohaterek opowiadań Izabeli Szolc skupia się na sobie, dokonuje procesu wiwisekcyjnego na własnych doświadczeniach, a pokazując emocje pozwalają czytelniczkom utożsamiać się z nimi, znajdować w ich przeżyciach coś, co stać się mogło udziałem kobiet czytających teksty zgromadzone w tomie „Naga”.

Moją uwagę szczególnie przykuły opowieści o kobietach znanych z historii – wdowia relacja Marii Curie-Skłodowskiej i relacja o Oblubieńcu Świętej Teresy z Avila. Podkreślenie cech kobiecych badaczki i świętej sprawia, że staja się one bardziej ludzkie, a ich doznania łatwiejsze do oswojenia w myślach.

Pisanie Izabeli Szolc jest twarde, bezkompromisowe. Autorka bez sztucznego wstydu sięga po tematykę omijana przez grzeczną literaturę, przez ugładzone pisma; „Naga” jest kolczasta w wymowie i (nad)szczera w lekturze.

To moje pierwsze spotkanie z prozą Izabeli Szolc. Zadbam o to, by były kolejne.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...