17 marca 2010

Sandor Marai. Pokój na Itace.

Wydane przez
Wydawnictwo Czytelnik

"Pokój na Itace" to opowieść trójgłosem pisana. Opowieść wymagająca od Autora doskonałej znajomości mitologii greckiej, a także psychiki ludzkiej.

Pierwsza pieśń to głos Penelopy, żony Ulissesa zwanego też Odyseuszem. Żony czekającej na męża, zmuszonej wysłuchiwać o jego zdradach, wędrówkach. Żony, której mity przypisują wieloletnią wierność małżeńską... Marai nie jest aż tak jednoznaczny w ocenie bohaterki.

W "Pieśni drugiej" poznajemy syna Penelopy i Ulissesa, Telemacha. Ów syn mężczyzny, którego pragnęło wiele kobiet i bogiń, próbuje - dorastając - zmierzyć się z mitem ojca, próbuje poznać go wędrując jego śladami przez świat. Działania służące zrekompensowaniu nieobecności ojca czasami wiodą Telemacha do osób, które o mężczyźnie którego kocha i przed którym odczuwa lęk, mogą powiedzieć mu więcej niż jest w stanie znieść, przyjąć i zrozumieć.

Telegonos, trzeci bohater "Pokoju..." to syn Odyseusza, który wypełniając przepowiednie zabił ojca. Został mężem Penelopy, żony swego ojca i matki swego przyrodniego brata. Przez wiele lat żył nieświadomy tego, kto jest jego ojcem.

Sandor Marai stworzył opowieść o relacjach, których centralna postacią był opiewany już po wielokroć Odyseusz, król Itaki. Autor przyznaje, że kontynuacja wieliej opowieści, wielkiego mitu może wydawać się impertynencją, a jest jedynie próba zaspokojenia ludzkiej ciekawości, próba ukazania innej, bardziej ludzkiej niż w "Odysei" twarzy bohaterów mitu.

Im więcej czytam powieści Maraia, tym bardziej mam ochotę na lekturę jego dzienników. 

4 komentarze:

Skarletka pisze...

Lubię takie "współczesne" spojrzenie na mity i dawne legendy. Nie wiem czy słusznie, ale książka ta kojarzy mi się z "Penelopiadą" Margaret Atwood, a to, co przedstawiłaś bardzo zachęca do lektury...Szkoda tylko, że w mojej najbliższej bibliotece nie ma żadnej książki tego autora.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Skarletko,

dziwne, że nie ma i faktycznie szkoda...

Agnes pisze...

Mnie też od razu "Penelopiada" na myśl przyszła. "Pokój na Itace" muszę gdzieś dorwać.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

To może ja sięgnę po "Penelopiadę"?