23 grudnia 2011

Irena Landau. Superdziadek.

Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

Dobrze jest mieć dziadka. Superdziadka jest mieć rewelacyjnie. Zgodzicie się ze mną? 

Dorotka ma dziadka, który bez wątpienia zasługuje na same dobre słowa, grad pochwał, mnóstwo przytulańców i wszystko, co najlepsze. Dziadek bawi się z dziećmi w berka, z wnuczką odgrywa sceny teatralne, leczy zęby, odwiedza ZOO, inicjuje zabawę w kalambury, opowiada historie rodzinne, gotuje (no, może mniej udanie niż babcia), jest bohaterski, odważny, usłużny i nie do zastąpienia.

Irena Landau podkreśla ważną rolę jaką w życiu dziecka odgrywają dziadkowie, pokolenie rodziców rodziców. Pod ich czujna opieką, niezgłębionymi pokładami cierpliwości i pomysłów na wspólnie spędzany czas dzieci rozwijają się doskonale ucząc się przy okazji szacunku do starszych od siebie osób. To, że rodzice mają ze swoimi rodzicami dobre relacje, że okazują sobie sympatię ma bardzo dobry i edukacyjny wpływ na dziecko.

"Superdziadek" to książka ucząca wrażliwości. Wydawnictwo opisuje ją symbolem +3. Myślę, że spodoba się zarówno dzieciom, którym będzie ja trzeba przeczytać, jak i tym, które przeczytają ją sobie same.

3 komentarze:

Aneta pisze...

Książki na pewno nie przeczytam, ale chciałam Tobie życzyć wszystkiego dobrego na Święta i z niecierpliwością czekam na recenzję czegoś dla dojrzałych czytelników ;)

kociokwik pisze...

Aneto,
dziękuję za życzenia, ja składać będę jutro:-) Magda Parus jest dla dojrzałych czytelników:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Aneto,
wyżej to też ja, nie przelogowałam się;-)