Przejdź do głównej zawartości

Božidar Jezernik. Kawa.

Wydane przez
Wydawnictwo Czarne

Niedawno spostrzegłam, że pijam albo kawę, albo wodę. Wobec tego, że jednak częściej sięgam po kawę oczywiste stało się duże zaciekawienie z jakim sięgnęłam po esej słoweńskiego pisarza.

Zauroczyło mnie to, o czym i jak pisze Jezernik. Przytacza historię, a może bardziej, legendy o tym, jak kawa trafiła na stoły biedniejszych i bogatszych. Podkreśla różnice między tym jak kawę pito, jak ją przyrządzano. Pokazuje wędrówkę kawy przez świat, zaprasza do zapoznawania się z ciekawostkami związanymi z przyjemnością picia kawy.

Wynotowałam cytat, który co prawda nie jest bezpośrednio związany z kawą, ale wart jest tego, by go zaprezentować wskazując czym różni się kultura europejska od kultury islamskiej:

Muzułmanie patrzyli na taniec z pogardą, a tamtejsi dostojnicy nie mogli nadziwić się majętnym Europejczykom, którzy trudzili się i spływali potem w tańcu, zamiast zapłacić innym ludziom, by tańczyli dla nich - jak to robili oni. [s.101.]

Božidar Jezernik napisał książkę, o której trudno pisać unikając cytatów. Historia kawy przedstawiona w znakomitym eseju jest czymś, do czego chce się wracać.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Bardzo ciekawa książka! Miałam ją w rękach na targach książki, ale że trafiłam na stoisko wydawnictwa już po wyzbyciu się gotówki - nie kupiłam. A jestem smakoszem kawy i chętnie "Kawę" przeczytam. Poczekam, aż będzie dostępna w bibliotece :)
Iza

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?