Przejdź do głównej zawartości

Olga Gromyko. Wiedźma Naczelna.


Wydane przez
Wydawnictwo Fabryka Słów

Minął już ponad rok od kiedy czytałam książki Olgi Gromyko i albo zmieniło mi się nastawienie do autorki, albo piąty tom przygód wiedźmy W. Rednej jest nieco mniej interesujący od wcześniejszych.

Wiedźma pozostawiając ukochanego wyrusza gnana dziwnie rozumianym poczuciem obowiązku. Odbywając niby staż na stanowisku wiedźmy naczelnej wplątuje się, z właściwym sobie rozmachem, w różne nietypowe i zagadkowo-groźne sytuacje, podczas wypoczynku zmuszona jest walczyć ze smokiem, zdumiona dowiaduje się, że jej przyjaciele, na prośbę jej przyszłego męża, stanowią ochronę, a wreszcie - dając się ponieść wybuchowemu charakterowi - zrywa zaręczyny z Lenem.

"Wiedźma naczelna" jest zatem irytująco samodzielna, zabawna, uparta, bywa naiwna, a czytanie o jej perypetiach działa na tyle odprężająco, że wobec wszechogarniającego lenistwa można pośmiać się nad najnowszą książką Olgi Gromyko.

Komentarze

Patrycja pisze…
Nie jestem do końca przekonana, jednak nie zaprzeczam, że przeczytam :)
Nyx pisze…
Łeeee, spojler! ;) "Naczelna" jeszcze przede mną, już się nie mogę doczekać. Nawet jak jest trochę gorsza od swoich poprzedniczek, na pewno i się spodoba. Uwielbiam W.Redną.
Monika Badowska pisze…
Patrycja,
:-)

Nyx,
nie tak całkiem;-)))

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?