27 grudnia 2011

Katarzyna Zychla. Bardzo mała dziewczynka i bardzo duży miś.


Wydane przez
Wydawnictwo Skrzat

Książki wydane w serii "Bajki-zasypiajki" opowiadają historie jakie dzieci znają ze swojego życia, uczą, tłumaczą, objaśniają świat wyciszając to, co niepokojące. 

Miś Maurycy czeka na sklepowej półce marząc o dziecku, dla którego stanie się ważny. Gdy zauważa go Marta i zabiera ze sobą do domu zaczyna się przygoda - zarówno w życiu Maurycego, jak i dziewczynki. Obecność misia powoduje, że Marta, zawsze z ochotą rysująca, rysuje jeszcze więcej i stwarza las, w który z Maurycym u boku wkracza.

Katarzyna Zychla porusza w książce dwa bardzo istotne tematy. Po pierwsze, pisze o upływającym czasie i odchodzącym dzieciństwie, o czasie na pluszowe misie i czasie, w którym pochłaniają nas inne - niż zabawki - rzeczy. Drugi z ważnych tematów poruszany przez autorkę dotyczy sieroctwa i adopcji. Przedszkolna koleżanka Marty mieszka w domu dziecka i dziewczynka poprzez kontakt z nią dowiaduje się o tym, iż istnieją dzieci, które nie mieszkają ze swoimi rodzicami.

"Bardzo mała dziewczynka i bardzo duży miś" to książka, która uczy wrażliwości. Opowieść o Marcie, jej rodzinie, przyjaciołach jest bardzo mocno skupiona na tym, by podkreślać wagę relacji międzyludzkich i zachęcać do tego, by się o jakość tychże relacji bardzo troszczyć.

P.S. Zaczęłam się, pod wpływem tej książki, zastanawiać, gdzie są moje ulubione dziecięce zabawki. Ze wstydem przyznaję, że nie wiem.

Brak komentarzy: