
Świętowaliśmy wczoraj urodziny Z. Jako, że obydwoje najbardziej umiemy cieszyć się z dawanych i dostawanych książek, podarowałam mu książkę, starannie wygrzebaną w antykwarni:)
Zdarza Wam się nie dostawać książek? Słyszycie czasami, że książek macie już dużo i stąd pomysł, aby sprezentować Wam coś innego, praktyczniejszego? Jakie prezenty Wy robicie?
P.S. Gdyby ktoś miał pozostałe tomy historii filozofii i chciałby ją sprzedać po niewygórowanej cenie, to bardzo proszę o kontakt:)
Komentarze
moja siostra chciała mnie imieninowo uszczęśliwić ciuchami, ale wolałam bilet na Targi Książki:)))